Gry dla Dorosłych na marszu niepodległości? Nie dosłownie, ale pewien epizod był

Gry dla Dorosłych na marszu niepodległości? Nie dosłownie, ale pewien epizod był.
Oglądając przy obiedzie relację z dorocznej zadymy narodowej zauważyłem, że Artur Zawisza, mój ulubiony polityk w kategorii "nikczemny wąs patrioty" dosyć często sięga po telefon. Zerknąłem na twittera spragniony informacji z pierwszej ręki, z samego czoła frontu. Musiałem odpisać, a jako, że aktualnie mam w telefonie skonfigurowanego twittera jedynie jako games4adults, to właśnie Gry dla Dorosłych wdały się w polemikę z pierwszymi wąsami RP. Najbardziej interesujące jest to, że mi odpisał.

Patologiczna sympatia do pana Zawiszy nie trwa od wczoraj, musicie wiedzieć, że 5 lat temu mój SMS na jego temat dostał się do Szkła Kontaktowego.

[link]

2014-11-12 08:16:02

skomentuj

Mówili - to będzie sandboks, mówili - po Mordorze będziesz sobie swobodnie podróżował

Mówili - to będzie sandboks, mówili - po Mordorze będziesz sobie swobodnie podróżował. Teren taki obejmuje mapa pierwszej części Shadow of Mordor ogranicza się do kotliny Udun. To jest ten mały fragmencik znajdujący się w północno-zachodnim rogu krainy ciemności. W drugiej cześć gry dochodzi podobno nowa mapa, być może będą to bardziej przestrzenne tereny na południu, ale nie wiem czy ja tego dożyję.

2014-11-10 11:33:40

skomentuj

Wczoraj mieliśmy pierwszą środę miesiąca, wypadało więc niezwłocznie po przyjściu z pracy uruchomić PS4 i ściągnąć nowości dostarczane w ramach PS+

Wczoraj mieliśmy pierwszą środę miesiąca, wypadało więc niezwłocznie po przyjściu z pracy uruchomić PS4 i ściągnąć nowości dostarczane w ramach PS+. Niestety w sklepie ciągle widniały "rarytasy" z poprzedniego miesiąca. Oddaliłem się w stronę cienia Mordoru. Ciekawostka jest taka, że gram dość spokojnie, można by powiedzieć, że delektuję się, gdyby nie to, że faktycznie jest to męka, ale średnio wpadają mi dwa pucharki dziennie. Muszę przyznać, że dobór trofeów w tej grze jest bardzo dobry.

Późnym wieczorem znów udałem się w stronę PS Store i ku mojemu zaskoczeniu listopadowe gratisy już były dostępne. Pierwszy ściągnął się SteamWorld Dig. Początkowe 19 lat życia spędziłem niewiele dalej niż kilometr od KWK Siersza, a kolejne 15 lat jakieś 2 kilometry od KWK Wujek. W między czasie kończyłem szkołę średnią przy KWK Janina. Jednak najważniejsze doświadczenia górnicze posiadłem podczas setek godzin z Minecraftem. Lubię i szanuję drążenie w ziemi. Pograłem przez godzinę i chyba wrócę. Podoba mi się Weird Westowy klimat, mechaniki są akceptowalne, choć wolałbym skupić się na kopaniu, a nie skakaniu po platformach niczym Ron Jeremy po przekwalifikowaniu się na hydraulika. Jest spoko, dałbym za tą grę 5 złotych.

Drugi tytuł to The Binding of Isaac: Rebirth. Chwilę pograłem, doszedłem nawet do bossa, ale nie udało mi się go pokonać. Nie umiałem się przyzwyczaić do strzelania czterema różnymi przyciskami. No ale nawet jeżeli bym się przyzwyczaił to co z tego? Wydaje się, że nawet na Atari 130XE w 1992 roku taki tytuł nie przyciągnął by mnie na dłużej. Wyobrażam sobie jednak sterowanie dwoma joystickami - jednym się poruszasz, a drugim wybierasz kierunek strzału po pół roku treningu możesz latać myśliwcem. Najciekawsze, że gra podobno jest oparta na historii biblijnego Abrahama, a konkretnie psychicznym torturom jakie mu swego czasu ufundował bóg. O rly?

Trzecia i ostatnia gra to Escape Plan. Niestety ważyła najwięcej i nie zdążyła się pobrać kiedy mówiłem Playstation dobranoc.

2014-11-06 06:44:50

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2016-05-31

Diametralna zmiana punktu widzenia w psychologii nazywana jest punktem zwrotnym, momentem przełomowym

2015-01-30

Wczoraj przyszła do mnie przesyłka z magazynem PIXEL. Zadziwiająco szybko - tego samego dnia co w kioskach, bez większego rabanu, a co najważniejsze - kompletnie wyzbyta z kwaśnego swądu dupy Pegaza

2017-10-10

Ja wiedziałem, że tak będzie. Po latach spędzonych w odciętej od Internetu komorze kriogenicznej wsiąkam w każdą sieciową gierkę