Tydzień temu Sony udostępniło demo/trial gry Destiny w wersji dla PS4

Tydzień temu Sony udostępniło demo/trial gry Destiny w wersji dla PS4. Dają za darmo, więc postanowiłem sprawdzić. Moje dotychczasowe doświadczenia z tym tytułem sprowadzały się do kilkunastominutowego szwendania się podczas wakacyjnych betatestów na PS3. Zapamiętałem ładne widoki i niezbyt nachalną liczbę wrogów. Pomyślałem wtedy - to jest dobre, szkoda tylko, że to szuter.

Najpierw ściągnął się pakiet ok. 200 MB, który dodał tytuł do głównego menu konsoli. Pomyślałem - czyżby to był ten słynny i od dawna zapowiadany system PLAYGO? W końcu można będzie ściągnąć nieduży pakiet i od razu rozpocząć rozgrywkę, podczas gdy reszta sukcesywnie będzie pobierana w tle. Po uruchomieniu gry do listy plików pobieranych dodała się aktualizacja ważąca jakieś 2,7 GB. Pomyślałem - spoko, niecałe trzy gigabajty wyglądają bardziej rozsądnie, poczekam. Udałem się do Mordoru, podręczyć orków.

Kiedy już wszystko było zainstalowane, moim oczom ukazały się piękne artworki i bardzo rozczarowująca informacja - nie zagram, nim Destiny nie pobierze kolejnych kilkunastu gigabajtów. Takie przeznaczenie.

2014-11-27 12:40:59

skomentuj

Jak donosi nasz pszczyński korespondent, Dragon Age: Inquisition w transporcie kurierskim wymaga specjalnych opakowań

Jak donosi nasz pszczyński korespondent, Dragon Age: Inquisition w transporcie kurierskim wymaga specjalnych opakowań. Nie jest mi znany powód potrójnego buforowania przesyłki, ale jedno jest pewne - nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji.

2014-11-19 11:56:26

skomentuj

Chyba wszyscy, choćby minimalnie otwarci na gry spoza segmentu AAA, mieli okazję w ostatnich dniach usłyszeć o This War of Mine

Chyba wszyscy, choćby minimalnie otwarci na gry spoza segmentu AAA, mieli okazję w ostatnich dniach usłyszeć o This War of Mine. Produkcja warszawskiego 11 bit studios miała genialnie i subtelnie prowadzony marketing przedpremierowy. Trailer z Zegarmistrzem Światła, albo piątkowy filmik z autentycznymi wspomnieniami z wojny bałkańskiej - majstersztyk. Każda gra potrzebuje reklamy, postanowiłem zweryfikować, jak ten tytuł się obroni po tak dobrej kampanii.
Założenie jest interesujące - przetrwać we współczesnym okupowanym mieście świata zachodniego. Nie jako snajper, szpieg, komandos czy nawet zwykły piechociarz. Będziemy mieli okazję patrzeć na konflikt zbrojny z perspektywy kucharza, nastolatki o trudnym dzieciństwie albo byłego piłkarza. Wyjątkowa okazja by spróbować przeżyć koszmar wojny jako zwykły człowiek.

Zagrałem raz i nie wiem czy wrócę do tego tytułu. Udało mi się przetrwać 10 dni czasu gry. Dziesięć dni wypełnionych budową łóżek i piecyków, przygotowywaniem posiłków, przerabianiem znalezionych różności na opał, spaniem, jedzeniem, nasłuchiwaniem radia. Dziesięć nocy, podczas których udawałem się w na poszukiwania wszelakich dóbr, spotykałem podobnych mi bezbronnych ludzi starających się znaleźć cokolwiek do jedzenia. Zdarzyło się trafić na bezwzględnych bandytów. Bywało, że sam musiałem stać się jednym z nich.

This War of Mine jest przejmujące, dołujące, przygnębiające. Jest antywojennym manifestem, który oddziałuje bardzo mocno na długo po zakończonej rozgrywce. To coś znacznie więcej niż gra video.

2014-11-17 09:59:02

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2014-11-19

Jak donosi nasz pszczyński korespondent, Dragon Age: Inquisition w transporcie kurierskim wymaga specjalnych opakowań

2015-10-22

Fabuła Batman: Arkham Knight ukończona - wydało się, że pod maską rycerza-nietoperza krył się milioner Bruce Wayne

2016-02-02

Zawsze chciałem pojechać do NYC. W miniony weekend trafiła się okazja. W pakiecie podróżnym dostałem intrygującą zimową atmosferę opustoszałej metropolii oraz niezbyt pociągające mechaniki sieciowej strzelanki z widokiem z trzeciej perspektywy