Wczoraj, w drodze do pracy, zaryzykowałem i wszedłem do małego saloniku prasowego na jednym z katowickich osiedli

Wczoraj, w drodze do pracy, zaryzykowałem i wszedłem do małego saloniku prasowego na jednym z katowickich osiedli. Rozejrzałem się po półkach, widząc głównie prasę kobiecą, tygodniki serialowo-plotkarskie oraz dzienniki spytałem nieśmiało o Secret Service. Niespodzianka - był. Kupiłem.

Drugi numer wskrzeszonego tytułu jest wyraźnie cieńszy, ale muszę przyznać, że spadek wagi związany jest ze znacznie mniejszym natężeniem reklam. Nie wiem czy to dobrze, czas pokaże. Pismo przekartkowałem dopiero po powrocie do domu. Na pierwszy rzut poszedł przekrojowy artykuł Sir Haszaka o serii Civilization. Właśnie dla takich tekstów chce kupować prasę papierową. Drugi wybór padł na rozmowę z Brianem Fargo. Interesujący jest każdy fakt dotyczący backstage'u kultowych tytułów. Jak dla mnie SS mógłby składać się tylko z takich artykułów.

Cieszy brak recenzji gier mobilnych. Po co to komu. Zapowiedzi nadchodzących tytułów również wyleciały i dobrze im tak. Zaciekawiła mnie relacja z raciborskiego Riverwash, bardzo bym chciał tam pojechać w 2015 roku. Przypomniał mi się unikalny klimat scenowego swapperstwa, smarowania znaczków pocztowych klejem, ratowania wielokrotnie otagowanych dyskietek, pisania długich listów i dźwięku opadającej szczęki przy intrach 256b lub 4k.

Jest dobrze. Szkoda tylko, że to nie miesięcznik.

2014-12-03 10:23:17

skomentuj

Całkiem fajna gra z tego Destiny

Całkiem fajna gra z tego Destiny. Momenty były.

Zupełnie nie rozumiem dlaczego ta gra ma na Metacritic ocenę niższą o średnio 10-20 punktów od poprzednich dzieł studia Bungie czyli serii HALO. Na wzór rasowych polityków wypowiadam się, nie mając pełnego rozeznania w temacie. Czym w końcu jest piąty poziom postaci który udało mi się wczoraj zdobyć?

Jednak każdy po tych dwóch godzinach dema powinien mieć wyrobione zdanie - czy chce grać dalej, czy kasuje w trudzie i znoju ściągnięte pliki. Z przyjemnością dokończę wszystkie misje udostępnione za darmo przez developerów i wbiję 7 level - maksymalny poziom postaci jaki można osiągnąć w trakcie pięciu ziemskich misji oraz po jednym, trzyosobowym rajdzie.

Polubiłem podskok z dopalaczem a'la mini-jetpack, szybkie i wygodne przywołanie skutera przypominającego 74-Z z Powrotu Jedi, mnogość broni, pancerzy oraz zastosowany model obrotu tymiż. Nade wszytko jednak spodobał mi się świat, drobiazgowy, nextgenowy, ciekawy i postapokaliptyczny, a do tego po prostu ładny.

Największa wartość Destiny to do perfekcja w stymulowaniu przyjemności jaka płynie ze współdziałania. Nie do przecenienia jest nawet chwilowa więź rodząca się do przypadkowo spotkanego gracza, z którym los połączy nas wspólnym celem. Mogę tylko sobie wyobrazić co dzieje się z dobrze znaną i taktycznie ułożoną ekipą jednej gildii.

2014-11-28 07:40:43

skomentuj

Tydzień temu Sony udostępniło demo/trial gry Destiny w wersji dla PS4

Tydzień temu Sony udostępniło demo/trial gry Destiny w wersji dla PS4. Dają za darmo, więc postanowiłem sprawdzić. Moje dotychczasowe doświadczenia z tym tytułem sprowadzały się do kilkunastominutowego szwendania się podczas wakacyjnych betatestów na PS3. Zapamiętałem ładne widoki i niezbyt nachalną liczbę wrogów. Pomyślałem wtedy - to jest dobre, szkoda tylko, że to szuter.

Najpierw ściągnął się pakiet ok. 200 MB, który dodał tytuł do głównego menu konsoli. Pomyślałem - czyżby to był ten słynny i od dawna zapowiadany system PLAYGO? W końcu można będzie ściągnąć nieduży pakiet i od razu rozpocząć rozgrywkę, podczas gdy reszta sukcesywnie będzie pobierana w tle. Po uruchomieniu gry do listy plików pobieranych dodała się aktualizacja ważąca jakieś 2,7 GB. Pomyślałem - spoko, niecałe trzy gigabajty wyglądają bardziej rozsądnie, poczekam. Udałem się do Mordoru, podręczyć orków.

Kiedy już wszystko było zainstalowane, moim oczom ukazały się piękne artworki i bardzo rozczarowująca informacja - nie zagram, nim Destiny nie pobierze kolejnych kilkunastu gigabajtów. Takie przeznaczenie.

2014-11-27 12:40:59

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-03-18

Wczoraj skończyłem czytać najnowszy z wydanych w Polsce tomów komiksu "Walking Dead"

2014-12-10

[uwaga, to będzie kolejny post na temat jakości usług sieciowych PS4] Kiedy Electronic Arts daje prezenty to cały świat klaszcze i przytupuje

2016-03-16

Miał się tutaj dzisiaj pojawić tekst o moich perypetiach w Dark Zone. Niestety nie zdążyłem i raczej mi się to dzisiaj nie uda ponieważ nagrywamy z Kolega Literat kolejny podcast