Za nami pierwszy tydzień z Dzikim Gonem

Za nami pierwszy tydzień z Dzikim Gonem. Pogoda jak na zamówienie graczy - nic tylko siedzieć w domu i grać. Ponad to odbyłem krótkie L4. Pojawiły się głosy, że to nie może być przypadek, ale wierzcie mi - były chwile, w których nie miałem siły grać. Z ręką na sercu!

Pomimo narzuconej samoudręki, związanej z najwyższym poziomem trudności, trochę udało mi się poszwendać. Mam 11 poziom postaci, zwiedziłem Novigrad, byłem z krótką wizytą na Skelige, stanąłem pod Łysą Górą. Dwukrotnie miałem okazję grać jako Ciri. Usłyszałem o szczuciu "paniami z dziekanatu" zanim stało się to modne. Wydaje mi się, że coś już o tej grze wiem, ale jednocześnie czuję, że mam za sobą nie więcej niż 20% całości. Świetne wrażenie, bo ostatnie, odpalane przeze mnie tytuły, po podobnym nakładzie czasu gry pokazywały już listę płac. Bałem się tych marketingowych deklaracji dotyczących 100 czy nawet 200 godzin gry. Niepotrzebnie. W wiedźminie 3 nie ma nudy.

Gdyby CD Projekt RED uniknął kilku drobnych błędów i niedoróbek (o nich pojawi się osobny wpis) to mielibyśmy najlepszą grę Action RPG ostatniej dekady. Niestety nie zdecydowali się na kolejne kilkumiesięczne przesunięcie terminu i dzięki temu dostaliśmy gwarantowanego zwycięzcę w kategorii RPG roku 2015. Tylko.

Tak jak w zimie miałem nadzieję, że wszyscy pracownicy Ubisoftu będą zmuszeni do ogrania Dying Light, tak teraz wydaje mi się, że cała Bethesda powinna pełnoetatowo siec potwory mieczami Geralta. Niech uczą się jak projektować światy. Mam same dobre wspomnienia ze Skyrim i FNV, ale oba te tytuły zostały bezpowrotnie zdetronizowane. Oczywiście mam świadomość, że dzieli je techniczna przepaść generacji konsol, ale stało się - mamy nowy punkt odniesienia. Teraz wszystkie duże gry RPG będą się starały dorównać Wiedźminowi. Naszemu polskiemu wiedźminowi. Wzruszyłem się.

#TeamTriss

2015-05-26 07:28:36

skomentuj

Od wieczora jest jakaś grubsza akcja na facebooku

Od wieczora jest jakaś grubsza akcja na facebooku. Nie zapominajmy, że niektóre Dudy są Graczami.

2015-05-25 06:51:30

skomentuj

Bardzo poważnie zastanawiam się nad obniżeniem poziomu trudności

Bardzo poważnie zastanawiam się nad obniżeniem poziomu trudności. Nie dlatego, że jest jakoś ekstremalnie ciężko. Przeciwnie, czerpię wielką przyjemność z szukania sposobów na pokonanie z napotkanych wrogów. Każdego brzydala da się załatwić, trzeba tylko odrobiny cierpliwości, szczyptę wiedzy oraz kilku prób. No i to ostatnie jest najgorsze. O ile w Białym Sadzie loadingi po śmierci Geralta były żwawe jak ghule pod wzgórzem Sodden, tak w dalszej części gry robi się ślamazarnie.

Eksploruję właśnie pewną zarobaczoną kopalnię. Ginę ginę niczym mucha pośród stada przerośniętych pająków. Po którymś razie włączyłem stoper i zmierzyłem. Jedna minuta i dwanaście sekund oczekiwania na dogranie się gry! CD PROJEKT RED macie litość? Ja rozumie takie loadingi przy pierwszym wgraniu save'a albo po szybkiej podróży, ale w nie kiedy 100% potrzebnych danych już jest w pamięci konsoli.

Niespodziewanie odkryta zdolność mimikry upodabnia mnie do Geralta. Siwieję.

2015-05-21 09:31:16

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2014-10-10

Diablo. Wczoraj udało mi się wbić 32. level, aktualnie znajduję się gdzieś przed połową III aktu

2013-06-13

Dotarłem mniej więcej do połowy fabuły L.A. Noire. Zrobiło się dość monotonnie

2015-01-30

Wczoraj przyszła do mnie przesyłka z magazynem PIXEL. Zadziwiająco szybko - tego samego dnia co w kioskach, bez większego rabanu, a co najważniejsze - kompletnie wyzbyta z kwaśnego swądu dupy Pegaza