Taki klasyczny glicz się przed chwilą trafił

Taki klasyczny glicz się przed chwilą trafił. Za drugim razem udało mi się nawet wskoczyć na widoczną przez chwilę półkę, ale potem nie dało się już nigdzie "podskórnie" pójść.

2015-05-28 15:00:12

skomentuj

W końcu! Spotkałem w Novigradzie kowala potrafiącego obstalować miecz godny wiedźmina

W końcu! Spotkałem w Novigradzie kowala potrafiącego obstalować miecz godny wiedźmina. Ten podrdzewiały paździerz, który masowo zbieram z pola chwały, nadaje się co najwyżej do sprzedania kramarzowi za kilkanaście koron. Rzemieślnik poprosił najpierw o drobną przysługę - potrzebował wsparcia w negocjacjach. Polubiłem gościa, lubię też czuć się potrzebny - zgodziłem się.

Rzeczowa rozmowa o sprawach handlowych została przerwana przez grupę "Tasaka" - gang wyjątkowo nikczemnego wzrostu. Otoczyło nas pięciu jednołokciowców, każdy z toporem i kuszą. Powiedziałem swoje sakramentalne "nigdy się nie nauczycie", łyknąłem Zamieci i ruszyłem szarżą. Nie przewidziałem, że każdy z nich jest o 14 poziomów wyżej w rankingach demiurga tego świata. Odbiłem się od nich niczym kauczukowy wiedźmin i z podkulonym ogonem schowałem za węgłem. Tu właśnie, niczym wiedźmin 2.0, strzeliłem samojebkę. Mam nadzieję, że udało mi się ukryć kurwiki. BTW: wcale nie mam małej głowy, to wszystko przez moją kufajkę! Trzeba by skombinować coś slim fit.

Opuściłem Novigrad i udałem się potępić plugastwo na zachodnim wybrzeżu Velen. Do znanych mi dobrze bandytów i dezerterów dołączyły nowe frakcje - piraci oraz kanibale. Utopców, ghuli, zgnilców czy wilków nie muszę wymieniać - one są w tej krainie jak powietrze. Pełno ich w każdym zagajniku i również morowo śmierdzą. Dziwi mnie, że zaprzestaliśmy szkoleń w Kaer Morhen skoro tyle jeszcze tego plugastwa po świecie chodzi.

Niektóre potyczki okazały się wyjątkowo ekscytujące. No oceńcie sami - kiedy to pojedynki jeden na dziesięciu nie są interesujące? Zawsze. W przeciwieństwie do potyczki jeden na jeden z babą cmentarną na 30 poziomie. To nie jest OK. Geralt tu przerwał, lecz miecz trzymał. Do jutra, trzymajcie się.

2015-05-27 06:24:39

skomentuj

Za nami pierwszy tydzień z Dzikim Gonem

Za nami pierwszy tydzień z Dzikim Gonem. Pogoda jak na zamówienie graczy - nic tylko siedzieć w domu i grać. Ponad to odbyłem krótkie L4. Pojawiły się głosy, że to nie może być przypadek, ale wierzcie mi - były chwile, w których nie miałem siły grać. Z ręką na sercu!

Pomimo narzuconej samoudręki, związanej z najwyższym poziomem trudności, trochę udało mi się poszwendać. Mam 11 poziom postaci, zwiedziłem Novigrad, byłem z krótką wizytą na Skelige, stanąłem pod Łysą Górą. Dwukrotnie miałem okazję grać jako Ciri. Usłyszałem o szczuciu "paniami z dziekanatu" zanim stało się to modne. Wydaje mi się, że coś już o tej grze wiem, ale jednocześnie czuję, że mam za sobą nie więcej niż 20% całości. Świetne wrażenie, bo ostatnie, odpalane przeze mnie tytuły, po podobnym nakładzie czasu gry pokazywały już listę płac. Bałem się tych marketingowych deklaracji dotyczących 100 czy nawet 200 godzin gry. Niepotrzebnie. W wiedźminie 3 nie ma nudy.

Gdyby CD Projekt RED uniknął kilku drobnych błędów i niedoróbek (o nich pojawi się osobny wpis) to mielibyśmy najlepszą grę Action RPG ostatniej dekady. Niestety nie zdecydowali się na kolejne kilkumiesięczne przesunięcie terminu i dzięki temu dostaliśmy gwarantowanego zwycięzcę w kategorii RPG roku 2015. Tylko.

Tak jak w zimie miałem nadzieję, że wszyscy pracownicy Ubisoftu będą zmuszeni do ogrania Dying Light, tak teraz wydaje mi się, że cała Bethesda powinna pełnoetatowo siec potwory mieczami Geralta. Niech uczą się jak projektować światy. Mam same dobre wspomnienia ze Skyrim i FNV, ale oba te tytuły zostały bezpowrotnie zdetronizowane. Oczywiście mam świadomość, że dzieli je techniczna przepaść generacji konsol, ale stało się - mamy nowy punkt odniesienia. Teraz wszystkie duże gry RPG będą się starały dorównać Wiedźminowi. Naszemu polskiemu wiedźminowi. Wzruszyłem się.

#TeamTriss

2015-05-26 07:28:36

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-06-30

W weekend panowało prawdziwe rozpasanie. Wycieczka na południe by przejechać się 75-letnim Citroënem Traction Avant oraz testować jak praktycznie wygląda przełom w polityce kierownicowej Sony

2015-10-08

Której grze należy się tytuł najbardziej kontrowersyjnej? Czy będzie to bezdennie głupi Custer’s Revenge? Może obrzydliwie brutalny Man Hunt? Najpierw musielibyśmy zdefiniować czym jest kontrowersyjność

2017-07-20

Ostatni treściwy post dodałem ze dwa miesiące temu. Niby wciąż gram, ale przeszedłem najpoważniejszy od lat kryzys czerpania przyjemności z tej rozrywki