Sto sześćdziesiąt godzin w trzy tygodnie, które minęły już od premiery

Sto sześćdziesiąt godzin w trzy tygodnie, które minęły już od premiery. Straszliwie dużo grania za mną i całkiem sporo przede mną. Praktycznie nie ruszyłem tabunów pytajników na Skellige. Jedynie te, które wypadły po drodze.

Teraz to zupełnie inna gra. Gdzieś w okolicach piętnastego poziomu postaci mój Geralt ze zwierzyny przemienił się w łowcę. Związane jest to z założeniem rynsztunku kota (teraz posiadam już jego trzecią iterację) oraz nakładem punków postaci jaki włożyłem w szybkie ataki oraz trans bojowy. Gra stała się łatwa. Oleje i eliksiry inne niż Jaskółka czy dekokt natychmiastowo przywracający życie stosuję od wielkiego święta. Nie znaczy to, że nie mam godnych przeciwników. Mam. Wczoraj pokonałem Harrisi, gigantycznego pająka, który był dobre 8 poziomów wyżej, nosił ikonę czerwonej czaszki. Bez większego trudu. Podobnie jak walka na pięści z jaskiniowym trolem. Nie wierzyłem, że to może się udać, a jednak.

Nie boję się kolejnego starcia, nie zapisuję kompulsywnie gry co 3 minuty. Nie penetruję każdego zakamarka w poszukiwaniu świętego Graala. Mam już wszystko, a to czego czasami mi brakuje mogę nabyć - stać mnie. Świat, który nie awansuje wraz z protagonistą okazał się być fascynujący tylko w pierwszej fazie eksploracji. Nie wyobrażam już sobie przeciwnika, który byłby w stanie na dłużej zablokować mi drogę. No chyba, że tym przeciwnikiem będzie glitch.

2015-06-09 07:22:03

skomentuj

Nauczyłem się w końcu grać w Gwinta

Nauczyłem się w końcu grać w Gwinta. Przyznam, że początki miałem bardzo trudne, olałem temat. Nie skupowałem kart, nie wygrywałem nowych. Teraz, kiedy płatanie utopców już nie jest wyzwaniem pomyślałem, że to najwyższy czas by zająć się wiedźmińską karcianką.

Googlnąłem za "gwint wiedźmin poradnik" i już wiem wszystko. Nie miałem kukieł - manekinów - najciekawszych kart w talii królestw północy. Można, za ich pomocą, zdejmować z pola bitwy inne kary, przegrywając rundę, ale i znacznie poprawiając swoje szanse w dwóch kolejnych. Pucharki przybywajcie!

Wczoraj zostałem mistrzem pięściarstwa. Jeszcze nie arcymistrzem, bo czeka mnie kariera zawodowa, ale pokonałem Olafa. Było to zaskakujące przeżycie - na tyle mi się spodobało, że dla wprawy powtórzyłem ta akcję - z tym, że nie na arenie, a w lesie.

2015-06-05 07:59:49

skomentuj

Nagrałem wczoraj filmik i zaręczam dwie rzeczy: nie był to Minecraft (choć ochota wielka) i brak w nim spoilerów

Nagrałem wczoraj filmik i zaręczam dwie rzeczy: nie był to Minecraft (choć ochota wielka) i brak w nim spoilerów. Obejrzałem go sobie nawet przed chwilą i bardzo mi się podobał. Wyjątkowo dobrze pokazuje atmosferę której szukam w Wiedźminie 3. Niestety jest trochę nudnawy i pozbawiony komentarza (kiedyś na pewno nagram gameplay z komentarzem) - dlatego postanowiłem sporządzić streszczenie:

0:01 Wiedźmin rozgląda się po okolicy i wskakuje do łódki.
0:15 Początek rejsu.
0:55 Parafrazując pewną fraszkę: "utopcu, utopcu ty chuju".
1:08 Przerwany rejs 815.
1:40 Wiedźmin niespodziewanie wznawia podróż drogą wodną
2:50 Definitywny koniec wycieczki pod żaglem.
3:04 Żałosne, to było żałosne, ale na łożu śmierci będę mógł powiedzieć, że próbowałem.
3:37 Osaczony przez nekkery
3:55 Koniec akcji z nekkerami. To dobra akcja była.
4:04 Wyznaczam nowy cel.
4:15 Jednak muszę wrócić do wody
3:33 Brzuchem po dnie - uwielbiam to.
5:18 Potyczka z babą wodną
5:42 Dopiero na tym nagraniu mogłem ją sobie dokładnie obejrzeć.
5:52 Nie jest dobrze, trzeba się odrobinę restaurować.
6:21 Piękne cięcie silnym ciosem przez plecy po uprzednim oszołomieniu za pomocą Aksji.
6:40 Trochę plecakowej taktyki
6:56 Facepalm, że tak powiem
7:23 Koniec tego dramatycznego, ale udanego pojedynku
8:00 Ciśniem dalej!
8:04 Nie mówcie, że was to nie drażni
8:36 Kolejna przeprawa przez Pontar.
8:58 Tym razem zgnilce.
9:31 Pierwszy save, zważcie jak pewnie już się czuję w tym świecie - nie zapisywałem gry przez 10 minut.
9:43 Wzorcowa walka ze zgnilcami. Lubię to.
10:15 Niszczenie gniazd potworów też lubię.
10:41 Tego nie przewidziałem.
10:52 Dobranoc państwu.

2015-06-03 10:37:33

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-03-03

The Walking Dead od Telltale przechodziłem w miarę ukazywania się kolejnych epizodów

2016-08-16

Zastanawiacie się czy kupić No Man’s Sky? Ja wam jednoznacznie nie odpowiem na to pytanie

2017-07-20

Ostatni treściwy post dodałem ze dwa miesiące temu. Niby wciąż gram, ale przeszedłem najpoważniejszy od lat kryzys czerpania przyjemności z tej rozrywki