Dziś zaczynam coś z zupełnie innej beczki

Dziś zaczynam coś z zupełnie innej beczki.

2015-07-08 12:51:01

skomentuj

Ukończyłem SotC

Ukończyłem SotC. Zgodnie z obietnicą Mono została wskrzeszona. Zakończenie może spokojnie pretendować do jednego z najdziwniejszych w historii gier video. Teraz będzie spoiler, ale jeżeli jeszcze w to nie graliście to wielce prawdopodobne, że już nigdy nie zagracie. Możecie więc śmiało przeczytać kolejny akapit.

Tuż przed walką z ostatnim kolosem tracimy Agro. Wander w ostatnim momencie ratuje się przed upadkiem w przepaść, ale ta sztuczka nie udaje się jego klaczy. Przejmująco smutny moment, porównywalny z utratą Yordy w ICO. Załatwiamy szesnastego z szesnastu i ostatkiem sił wracamy do głównej świątyni. W międzyczasie w odwiedziny wpadło tutaj kilku oburzonych obrońców krzyża. Z daleka zauważyli, że ktoś morduje kolosy i postanowili zrobić rekonesans w zakazanej krainie. Świętokradztwo karają śmiercią, wcześniej odbierając mu magiczny mieczyk. Główny bohater umiera, a duchy zabitych przez niego kolosów gromadzą się obok. Łączą się z jego duchem w formie cienistego kolosa. Możemy nim sterować! Przepędzona i przetrzebiona przez nas straż świątyni wrzuca miecz Wandera do sadzawki. Pojawia się światło, które wciąga naszego kolosa, po drodze zamieniając go z powrotem do postaci humanoidalnej. Mono budzi się do życia, równocześnie rozpada się gigantyczny most łączący krainę kolosów ze światem zewnętrznym. Wraca Agro! Kuśtykająca, cała poobijana, ale żywa. Prowadzi Mono do sadzawki, z której ta wyjmuje noworodka. Dziecko ma rogi. Można (w minimalnym stopniu) nim sterować. Razem udają się na szczyt świątyni do rajskiego ogrodu - pełnego owoców, ptaszków i sarenek. Koniec.

Czy ktoś jeszcze ma cień wątpliwości, że Japończycy są dziwni?

2015-07-08 06:26:38

skomentuj

W 2007 miałem okazję obejrzeć film Reign Over Me

W 2007 miałem okazję obejrzeć film Reign Over Me. Historia jest prosta - Charlie nie potrafi pogodzić się ze utratą żony i dwóch córek. Zginęły podczas zamachów 11 września. W filmie nie znajdziemy gwiaździstych sztandarów, mamy za to Liv Tyler oraz Donalda Sutherlanda. Adam Sandler nie gra podmiejskiego głupka, gra za to w Shadow of the Colossus. Nie można jednak powiedzieć, że to prosty product placement konsoli Sony - nikt przecież nie wydaje złamanego centa na promocję minionej generacji. Nawet Sony. Scenarzysta nie miał w planach reklamowania PS2. Wykorzystał po prostu główny (i jedyny) wątek fabularny gry - rozpaczliwą próbę wskrzeszenia ukochanej osoby.

Tak poznałem Cień Kolosa. Pamiętam, że kilka dni później powiedziałem: "kochanie, muszę kupić konsolę, muszę w to zagrać". Byłem bezrefleksyjnym pcmasterrace, a w zasadzie machead. To właśnie dzięki kolosom przeszedłem do zakonu konsolowców.

Początek był trudny. Okazało się, że zakupiona karta pamięci nie jest oryginalna i akurat ta gra nie chce na niej zapisywać swojego stanu. Zanim zamówiłem nową musiałem grać w systemie Time attack nie wiedząc nawet, że gra posiada taki tryb ;). Pierwsze 6 kolosów pokonałem dziesiątki razy. Kiedy w końcu dostałem właściwą memorkę zapał gdzieś się rozproszył. Oddaliłem się w stronę San Andreas, ICO i innych. Na moim koncie miałem zaledwie 9 kolosów.

Do SotC wróciłem już na PS3. Odświeżona edycja okazała się strzałem w dziesiątkę, niestety w oryginalną wersję już za bardzo grać się nie da. Przyzna mi rację każdy kto widział jak PS2 się prezentuje na telewizorze nie będącym średnioformatowym CRT. No i cisnę. Wczoraj, po około 8 latach gry udało mi się pokonać kolosa numer 15. Dziś zmierzę się bossem bossów. Jestem podekscytowany porównywalnie do tego co czułem w dniu premiery Wiedźmina. W końcu będę mógł spiąć klamrą gamingową historię mojej pierwszej konsoli.

2015-07-07 07:37:46

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-03-19

Pierwszy raz usłyszałem o wąsaczu podczas targów E3 w 2013 roku. Byłem wtedy pod dużym wrażeniem Dishonored, więc nasycony steampunkiem, wiktoriański Londyn również musiał mnie zainteresować

2016-08-11

Najbardziej bałem się, że nie będzie mi się chciało zwiedzać tych wszystkich unikalnych i egzotycznych światów, że twórcy, skupieni na techniczno-magicznej warstwie gry, spierniczą to co najważniejsze

2015-01-30

Wczoraj przyszła do mnie przesyłka z magazynem PIXEL. Zadziwiająco szybko - tego samego dnia co w kioskach, bez większego rabanu, a co najważniejsze - kompletnie wyzbyta z kwaśnego swądu dupy Pegaza