W księżycową jasną noc

W księżycową jasną noc.
Wiem, niezbyt udany kadr, ale tak się bałem wycia wilków w oddali, że nie miałem czasu na szukanie dobrego ujęcia. Nie mogłem jednak nie podzielić się farkrajową nocą w koncentracie.

2016-02-25 14:11:00

skomentuj

Far Cry Primal, jak większość gier Ubisoftu, pozwala na wyłączenie każdego elementu HUD

Far Cry Primal, jak większość gier Ubisoftu, pozwala na wyłączenie każdego elementu HUD. W przeciwieństwie np. do Wiedźmina 3, w którym taka operacja również jest możliwa, gry od Ubi są absolutnie grywalne bez wspomagania się grafiką ekranową. Zwróciłem na to ostatnio uwagę przy niechlubnym AC:S i potwierdzam w FCP.

Jak zauważyliście zostawiłem sobie jedynie pasek zdrowia. Gram na "ekspercie" więc informacja o stanie mojego organizmu jest dość kluczowa. Jak dostanę perki zwiększające poziom HP lub rozwijające odporność na obrażenia to z pewnością i ten element wyłączę. Minimapa jest zbędna, tylko rozprasza. Jak się zgubię to zerkam na dużą mapę w menu. Stan amunicji też jest niepotrzebny, zawszę mogę go podejrzeć w "kole wyboru broni" lub po prostu stwierdzić, że włócznie się skończyły kiedy nie dzierżę już żadnej w dłoni. Cel misji również podglądam jedynie w menu.

W Far Cry Primal można grać na słuch. Oszczędna warstwa muzyczna, pojawiająca się głównie w scenach walki, nie przeszkadza w głębokiej słuchowej recepcji istot żywych otaczających nas w lesie. Zanim coś zobaczymy w gęstwinie przeoranej licznymi urwiskami najpierw z pewnością to usłyszymy. Oczywiście nie skradającego się lamparta, ten będzie wyjątkowo cichy, ale już polowanie na ptaki drapieżne będzie bardzo trudne kiedy skupimy się jedynie na zmyśle wzroku. Bezcenna jest również chwila, kiedy wspinając się wąską ścieżką na szczyt wzniesienia, usłyszymy zza zakrętu ryk niedźwiedzia. Tylko za pierwszym razem byłem na tyle głupi, żeby beztrosko pójść dalej. Gram na zwykłym zestawie stereo, nawet sobie nie wyobrażam jakich wrażeń FCP może dostarczać w systemie 5.1.

Spotkałem się z opiniami, że najnowszy Far Cry ma nieco nieczytelną grafikę. Podczas prologu miałem podobne wrażenie, ale rozmyło się bardzo szybko w trakcie właściwej rozgrywki. Grafika jest piękna, a to, że nie posiadamy lornetki/teleobiektywu i często się zdarza, że wpadamy prosto pod nogi jakiegoś przeciwnika to wina tylko i wyłącznie naszej nieostrożności. Na początku trudno jest również odróżnić wroga od przyjaciela. Traktuję to jako zaletę - nieprzyjaciel co prawda ubrany w nieco odmienny kostium, ale różnica nie jest tak jaskrawa jak w poprzednich grach.

Poproszę o więcej dobrych gier z mamutami.

2016-02-25 10:06:01

skomentuj

Uwielbiam rozmyślać o tym jak wyglądała geneza naszego gatunku

Uwielbiam rozmyślać o tym jak wyglądała geneza naszego gatunku. Nic mnie tak nie relaksuje jak zatapianie się w lekturze o początkach kultury, języka mówionego, o sposobach zdobywania żywności, budowania siedlisk, zwyczajach związanych z pochówkami itd. Jednym z moich ukochanych filmów jest Cave of Forgotten Dreams.

Interesuję się początkiem siebie samego - momentem kiedy po raz pierwszy, żywa istota stąpająca po ziemi, mogła być nazwana człowiekiem. Im więcej wiem na ten temat, tym bardziej rozmyta staje się różnica pomiędzy pierwszymi reprezentantami gatunku homo sapiens, a jego bezpośrednim poprzednikiem. Badacze regularnie przesuwają datę narodzin naszego gatunku, w latach osiemdziesiątych mówiło się o wieku 30 tysięcy lat. Aktualnie archeologom znane są ślady aktywności ludzkiej sprzed 400 tysięcy lat.

Aby uświadomić sobie jak bardzo długi jest to okres wystarczy przytoczyć, że idea naszej polskiej państwowości ma zaledwie jeden tysiąc lat. Najbardziej rozpowszechniony aktualnie ruch religijny powstał 2 tysiące lat temu, najstarsze zabytki pisma fonetycznego mają 4 tysięcy lat, a rolnictwo powstało około 10 tysięcy lat temu.

Warto nadmienić, że ta istota sprzed prawie pół miliona lat była fizycznie identyczna z nami. Te same narządy, te same płyny ustrojowe, ta sama świadomość i uczuciowość. Jedyne co nas różni to kultura, w której żyjemy.

Far Cry Primal przenosi nas do czasów kiedy Europa wyłania się spod śniegowej czapy ostatniego zlodowacenia. Kilkudziesięcioosobowe grupki myśliwych-zbieraczy przemierzają żyzne tereny, po których dzisiaj stąpamy i my. Nie budują trwałych siedlisk ponieważ nie są jeszcze rolnikami. Przez brak zasiedzenia poczucie wartości materialnej nie jest jeszcze rozbudowane. Podstawową jednostką ich społeczeństwa jest nie rodzina, a plemię - to bardzo praktyczne, bo ludzie ci żyją krótko. Trzydziestopięciolatek jest starcem. Zagrożeń jest całe mnóstwo, rodzice mogą łatwo zginąć, więc dbające o swoją przyszłość plemię traktuje wszystkie dzieci jak wspólne. Nie ma tam rywalizacji o kobiety, nie ma zazdrości o dobra materialne, lepsze działki, piękniejsze domy i szybsze samochody. Są za to tygrysy szablozębne, chłód, choroby i tysiące innych, praktycznie nieznanych nam zagrożeń.

Trochę się bałem tego co tym razem pokaże Ubisoft. Nie więcej niż dwie godziny gry pozwalają mi jednak stwierdzić, że jestem w 100% usatysfakcjonowany. Gra jest ładna, trudna, wciągająca, rozległa, a co najważniejsze zawiera wcale nie taki mały procent prawdy historycznej, oczywiście opakowany w szereg rozwiązań będących domysłami lub kompromisami. Podoba mi się, będę w nią grał z dziką przyjemnością.

2016-02-24 07:08:57

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-09-02

Weź jeden domek w głębi lasu. Albo całkiem sporą willę umiejscowioną na szczycie wysokiej góry

2016-02-11

Wszyscy chyba wiedzą, że w grze Firewatch przychodzi nam wieść żywot rozwodnika w średnim wieku, który postanawia zatrudnić się jako strażnik Narodowego Parku Yellowstone

2014-09-24

Nie rozczulałem się tutaj ostatnio nad swoimi bojami, bo też nie było nad czym