Facebook przypomniał mi

dzisiaj, że dokładnie trzy lata temu byłem w katowickim Spodku na pierwszej edycji Intel Extreme Masters. Wtedy stało się kolejkach maksymalnie pół godziny. Mróz był dwa razy większy niż dzisiaj, dziwi spora liczba opakowań po napojach chłodzących. Wódka dziwi znacznie mniej. Posiedziałem chwilę na widowni, popatrzyłem na gry, w które nie gram, na ludzi, którzy traktują mnie jak czyjegoś ojca lub w najlepszym razie wujka. Wróciłem do domu.

Miesiąc później założyłem „Gry dla dorosłych”.

skomentuj