A gdyby tak rzucić wszystko i pojechać w

Bieszczady? Zdjąć zbroję, kuszę rzucić w kąt, pojeździć na Płotce, nawet na dzikim mustangu – okiełznanym za pomocą Aksji, dosiadanym na oklep. Zagrać gwinta z obnażoną klatą i w tym samym negliżu oglądać zachody słońca. Oto Geralt – wiedźmin New Romantic.

skomentuj