AC:Unity wita nas ważącą

6,5 GB aktualizacją. Najsłynniejszy koszmarek z prologu został oczywiście poprawiony. Odnotowałem jeden mały problem z detekcją kolizji, ale w paryskim tłumie o stłuczkę (a raczej przenikanie) nie trudno. Pograłem może 2 godziny – mało, jednak już teraz wydaje mi się, że Unity jest najlepszym z niepirackich Assasynów.

Tutaj powinna nastąpić długa lista niedociągnięć, jest ich naprawdę sporo, ale nie kręci mnie kopanie leżącego. Unity jest dobrze wyreżyserowane, dzieje się w niesamowitym mieście, w bardzo ciekawych czasach. Będę informował jak to się dalej rozwinie.

skomentuj