Stare

Miasto, Stare Miasto,
Wiernie Ciebie będziem strzec,
Mamy rozkaz Cię utrzymać,
Albo w gruzach twoich lec:

Witamy w krainie,
W której Zombie ginie!

Jak widać poczyniłem pewne postępy w fabule. W slumsach zostały mi 3 misje poboczne, z czego 2 to banalne zbieractwo, a trzecia jest ostatnim segmentem misji dla bliźniaków (wzorcowi Mruck Brothers). Rozwinąłem się też do poziomu pozwalającego na użycie kotwiczki – uznałem, że najwyższy czas by śmigać dalej.
Końcówka wydarzeń w slumsach okazała się dość nerwowa, fabuła Dying Light nie jest aż tak miałka jakby się wydawało. Dodać do tego ciut więcej patosu i mielibyśmy średnią dramatyczną wyznaczoną przez Call of Duty ;)
Obawiam się, że to co napiszę w tym akapicie może być przez wrażliwszych uznane za spoiler, ale przyrzekam owinąć słowa w grubą warstwę bawełny. Kto pamięta wydarzenie, którym wita nas The Biggest Little City in the World w grze Fallout 2? Na ogół jest to oczywiście stan chwilowy, ale w każdej grze wywołuje u mnie poczucie poważnego dyskomfortu.

No i jesteśmy na starówce. Jakby ktoś myślał, że typowy stambulski pejzaż to Hagia Sophia, minarety oraz syfiaste bazary to polecam pogooglać, na przykład taki obrazek dość dobrze oddaje klimat drugiego brzegu miasta Harran: skomentuj