Kupiłem dziś bilet do New

Bordeaux. Ostrzegała mnie matka, ostrzegał i wuj, ale taki jestem wygłodniały sandboksów, że pewnie mi się ta wycieczka spodoba.
Zabieram się za pakowanie. Jedyne czego nie biorę to własnej muzyki. Wystarczy spojrzeć na listę utworów w grze: pięć kawałków CCR i tylko jeden Hendriksa! Do tego wszyscy klasycznie wielcy i sporo ówczesnej muzyki gospodarczej, która po pięćdziesięciu latach nabiera zupełnie nowego aromatu.

Get your motor runnin’ head out on the highway! Hmm, ponoć tam wciąż nie można śmigać na moturze :/

skomentuj