Wczoraj jedna taka szkocka firma wypuściła

filmik. Pewnie widzieliście, nie jest długi, zaledwie minuta z sekundami. Obejrzałem go cztery razy.

Najbardziej mnie w nim zainteresowała scenka rodzajowa z osiemnastej sekundy. Od lat czekam na coś lepszego niż ekosystem RDR. Wiele wskazuje, że za rok w końcu się doczekam. Podoba mi się również sunące po wodzie canoe, ale chyba nikt nie obstawiał, że protagonista nadal będzie miał wodowstręt.

Lokomotywa, która próbuje przedrzeć się przez stado bizonów, to najpewniej pochodzący z 1868 roku Jupiter. Mamy również klasyczny dyliżans, a więc zagramy w okresie kiedy kolej żelazna jeszcze nie zdążyła wyprzeć tradycyjnych środków transportu. To zgrubne określenie chronologii wskazuje, że przypadnie nam żyć tuż po wojnie secesyjnej i wielkiej wojnie z Dakotami. Wtedy po dzikiej ziemi zachodu krokiem rewolwerowca przechadzał się dwudziestokilkuletni Landon Ricketts, a John Marston biegał w pieluchach. Być może gdzieś w tle pojawi się postać trzydziestoletniego Nigela Dickensa.

Na sam kadr ze sklepem wielobranżowym mogę patrzeć pół godziny. Oj będą się ślizgać buty i kopyta na tym błocie! Nie, wcale się nie hajpuje. Skądże :)

[link]

skomentuj