Horrory lubiłem jedynie jako dziecko

Horrory lubiłem jedynie jako dziecko. Pamiętam kilka tytułów z czasów magnetowidów i kaset przewijanych na koniec pierwszego filmu. Prawdopodobnie w większości przypadków były to produkcje Wesa Cravena. Prawdopodobnie dzisiaj nie wytrzymał bym przy nich kwadransa.
Jako eksfan horrorów, a bieżący fan nowomodnych przygodówek, zwanych przez zgorzkniałych starców "symulatorami chodzenia", zafundowałem sobie Until Dawn. Jutro czekam na kuriera. Będzie się działo.

2015-09-01 06:51:10

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2014-04-11

Drogi pamiętniczku. Wczoraj tak wiele się działo, że aż postanowiłem to wszystko spisać

2014-04-19

Nachodzi wyśmienity czas na historie o zombie oraz jaja wielkanocne. Podzielę się z wami moim ulubionym eastern eggiem

2017-04-15

Mój stosunek do japońskiej kultury gier video jest dosyć chłodny. Trudno mi wymienić ograne tytuły, poza cacuszkami od Uedy, wyścigami od PD oraz ostatnią grą Kojimy