Fabuła Batman: Arkham Knight ukończona - wydało się, że pod maską rycerza-nietoperza krył się milioner Bruce Wayne

Fabuła Batman: Arkham Knight ukończona - wydało się, że pod maską rycerza-nietoperza krył się milioner Bruce Wayne. W zakończeniu okazało się również, że twórcy scenariusza jednak odważyli się na polemikę z klasycznymi dogmatami mitologii Batmana. Nie powiem jakimi, ale narzekałem już tutaj na nie przynajmniej trzykrotnie. Niestety całość pokazana została w fantasmagorycznej mgle szaleństwa, co nie ułatwia interpretacji.

Nigdy nie przepadałem za estetyką koszmarów sennych, jest to element narracyjny, który robi wrażenie tylko jeżeli go bardzo ostrożnie dawkować. Spowszedniały obłed może już tylko skutecznie męczyć.

Na koniec historii mój Batman został prawie skutecznie zachęcony do wykonania wszystkich misji pobocznych. Prawie, bo płyta już została wyjęta z napędu konsoli i z pewnością tam nie powróci. Jednak, jeżeli ktoś lubi Gotham to pozostałości po wątku głównym są jak najbardziej grywalne. Ja zrobiłem tylko honorową rundkę ponad dachami wszystkich trzech wysp i poszedłem spać.

Ciekawostka na koniec: nie przypominam sobie aby któraś z ok. 25 gier jakie od sierpnia 2014 ukończyłem na PS4 wykorzystywała możliwość blokady nagrywania rozgrywki w kluczowych zwrotach fabuły. Batman to robi i trudno mi jednoznacznie ocenić czy to dobrze czy źle.

Zdekonspirowałem się. Pomimo wcześniejszych deklaracji wcale nie jestem niedzielnym graczem. Już zastanawiam się co zdążę jeszcze na szybko ograć przed 10 listopada.

2015-10-22 06:38:01

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2014-06-05

Pewnie wiecie, że tydzień temu premierę miał miejsko-hakerski sandbox od Ubisoft Reflections (Shadow of the Beast, Destruction Derby, Driver, Far Cry 3)

2016-12-20

Od pierwszej minuty wiemy, że chłopak przeżyje. Opowieść, którą tym razem sprzedaje nam Ueda jest jednym wielkim wspomnieniem

2015-11-02

Do retro gamingu mam dość chłodny stosunek. Fajnie czasami powspominać, połączyć się z drugą osobą we wspólnych doświadczeniach