Kilka dni temu Diablo III poszło w odstawkę, 70 level jest, zapału do grania dwunasty raz tego samego nie było

Kilka dni temu Diablo III poszło w odstawkę, 70 level jest, zapału do grania dwunasty raz tego samego nie było. Dostałem za to Shadow of Mordor i jako, że mam już ugrane dobre kilka godzin, czas najwyższy aby coś napisać o tej grze.

Presja była niesamowita, entuzjastyczne recenzje - zarówno w prasie jak i pośród znajomych. Musiało się podobać, poza tym to uniwersum LOTR, a do tego sandboks.

Jednak pierwsze spotkanie z grą to ogromne rozczarowanie. Przygnębiająco nieciekawy świat, który można piechotą obejść w marne w kilka minut, absurdalne rozwiązanie fabularne jakich zdradzić nie mogę bo spoilery oraz to czego w grach nie lubię, czyli akcja za każdym zakrętem.

To jest gra walki. Nie wiem jak to przeoczyłem, pewnie oczy miałem zamglone od wytężonych poszukiwań kolejnego Skyrima lub RDR-a. Tam nie ma eksploracji, nie ma kontemplacji, postać jaką sterujemy ma zabijać. Hordy wrogów tylko na nas czekają.

Marzy mi się, aby podobny system walki został wykorzystany w Wiedzminie 3. Zwinny miecznik, który najlepiej czuje się tańcząc swe zabójcze piruety, pośród tuzina oszółomionych jego zwolnościami wrogów. Gra daje niezwykłą przyjemność w tej materii. Zabija się lekko łatwo i przyjemnie, a kogo? Oczywiście plugastwo Mordoru, na szczęście zróżnicowane do tego stopnia, że trudno znaleźć dwóch identycznych brudasów.

Odkryłem nie więcej niż 1/3 drzewka umiejętności, ale już teraz mogę uznać tą grę za najlepszą szermierczą rozwałkę jaką znam. Z radością odblokuję kolejne gałęzie. Będziemy w kontakcie.

2014-10-29 12:30:06

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2018-02-10

Nintendo Switch dzielnie towarzyszy mi wieczorami od dwóch tygodni. Początki były trudne

2017-10-20

Zaczynam ogarniać metodologię przeżycia w kolonii RimWorld - nikt mi wczoraj nie umarł

2016-05-25

Nie minął kwadrans odkąd postanowiłem poświecić Arcadia Bay i odjechałem w zdezelowanym pickupie z moją niebieskowłosą Chloe