Wiedźmin 3 posiada cztery poziomy trudności: - Po prostu opowieść - Miecz i opowieść - Krew, pot i łzy - Droga ku zagładzie Szybka analiza pucharków zmusiła mnie do wybrania tego ostatniego - najtrudniejszego

Wiedźmin 3 posiada cztery poziomy trudności:
- Po prostu opowieść
- Miecz i opowieść
- Krew, pot i łzy
- Droga ku zagładzie

Szybka analiza pucharków zmusiła mnie do wybrania tego ostatniego - najtrudniejszego. Jeżeli poważnie myśli się o platynie to nie ma innego wyjścia. Poza tym to jest Wiedźmin, należy mu się odrobina szacunku.

Poszczególne poziomy trudności nie różnią się tylko i wyłącznie zasobnością HP wrogów. Na dwóch najtrudniejszych pasek zdrowia naszego bohatera nie odnawia się podczas medytacji. Aby zachować przyzwoite zdrowie należy ciągle podjadać lub pić mikstury. W niektórych lokacjach szybko można odczuć na własnej skórze, że wojna nie jest niczym epickim. Bardzo trudno jest dorwać kawałek niespleśniałego chleba, nie wspominając o pieczystym. Oczywiście można zapolować, ale też nie zawsze jest na co.

O ile pokonanie watahy wilków czy dzikich psów nie jest dużym problemem tak już cztery utopce otłuką nas niemiłosiernie. Zanim pokonałem południcę zginąłem cztery razy, w przypadku gryfa pewnie z sześć albo lepiej. Kluczowe jest wykorzystanie znaków, eliksirów, olejów, ulepszeń broni. Do tego oczywiście taktyka - inna na każdego z przeciwników. Nigdy nie grałem dłużej niż pół godziny w gry od From Software, ale czuję, że jeżeli uda mi się do końca utrzymać najwyższy poziom trudności to będę w końcu gotowy na Dark Souls II.

Geralt, poza dwoma podstawowymi atakami, potrafi parować i kontrować ciosy, robić krótkie uniki oraz przewrotki. Świetnie to uzupełnia cała gama znaków, z których w poprzednich częściach nie korzystałem prawie wcale. Teraz stały się u mnie fundamentem taktyki.

Płotka ani razu nie stała się Pegazem, nie zauważyłem lewitacji postaci czy innych obiektów. Jedyne glitche na jakie trafiłem to osadzona 2 metry nad ziemią kępka trawy (na załączonym obrazku) oraz stado mew wylatujące z wnętrza wzgórza. Zgłosiłem co CDP, dam znać jak odpiszą.

Niestety gra kilka razy przycięła strasznie, szczególnie efekty pogodowe nie są należycie zoptymalizowane. Czasami widać dogrywające się tekstury. Z całą odpowiedzialnością mogę jednak stwierdzić, że porównania do AC: Unity były mocno przesadzone. O wiele bardziej przeszkadza archaiczne i mało czytelne GUI. Tyle na razie, wracam do pracy, a potem grać.

2015-05-20 08:16:36

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2014-11-04

Niedługo miną 3 tygodnie mojej męczarni z Shadow of Mordor. Mam kilkanaście procent fabuły, mam kilkanaście godzin na liczniku

2014-04-10

[Opisane zdarzenia miały miejsce dwadzieścia lat plus sześć dni temu.] Początkiem lat 90-tych Studio Bethesda Softworks zbijało tanią popularność na grach pokroju hokejowych symulatorów firmowanych nazwiskiem W

2017-01-20

Dawno, dawno temu, na przełomie lat 80. i 90. jednym z najpopularniejszych gatunków gier były komnatówki