Od wczoraj zastanawiam się jak to napisać żeby nikogo nie obrazić

Od wczoraj zastanawiam się jak to napisać żeby nikogo nie obrazić. Czas poświęcony kreatorowi postaci w Bloodborne był tylko odrobinę krótszy niż ten zmarnowany na samą rozgrywkę. Nadmienię, że nigdy nie przykładałem specjalnej uwagi do wyglądu sterowanych przeze mnie postaci w grach TPP. Potylica, plecy oraz pupa to mięso, liczy się dusza ;)

Może nie lubię wiktoriańskich horrorów? Może nie chcę ratować tamtego świata, może w ogóle mi na nim nie zależy? Może nie cierpię szeryfowych czcionek i UI z lat 90-tych? Może nie mogę zrozumieć dlaczego po otrzymaniu broni od cudaków wyrastających z podłogi w lobby gry nie udało mi się w nią wyekwipować? Może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku? Może w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi?

A może, po prostu, nie chce mi się grać w grę, która ewidentnie nie chce być grana.
#bloodborne

2015-07-09 10:33:06

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-12-01

Demonstracja siły w Sanktuarium. Nie bez okazji, na cześć Nikołaja Iwanowicza Łobaczewskiego - twórcy geometrii nieeuklidesowej - który obchodził by dziś 223

2017-01-27

Tuż po połowie grudnia, tuż po ukończeniu The Last Guardian wróciłem do Division

2015-03-19

Pierwszy raz usłyszałem o wąsaczu podczas targów E3 w 2013 roku. Byłem wtedy pod dużym wrażeniem Dishonored, więc nasycony steampunkiem, wiktoriański Londyn również musiał mnie zainteresować