Do retro gamingu mam dość chłodny stosunek

Do retro gamingu mam dość chłodny stosunek. Fajnie czasami powspominać, połączyć się z drugą osobą we wspólnych doświadczeniach. Przyjemnie jest poobcować z przedmiotami mającymi 30 i więcej lat, ale każda sekunda kontaktu utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jestem zdolny do świadomego downgrade gadżetów.

Mój zapał do grania w starocie, takie prawdziwe starocie z lat 80-tych, kończy się po 10 minutach. Nie ma różnicy czy odbywa się to na emulatorze czy na oryginalnym sprzęcie z epoki. Myślę, że głównym powodem jest pragnienie aby moje wspomnienia były niezatarte, pięknie i nieświadomie wypielęgnowane. W oderwaniu od realiów współczesnego grania, wyidealizowane i sterylne - połączone z konkretnymi zapachami i sytuacjami.

I pojawia się Battlecade. Multiplayer to jedyna opcja, dzięki której mógłbym nieco dłużej pograć na 8/16-bit. Jeszcze w takiej eleganckiej formule. Chętnie zobaczyłbym to kiedyś w Cybermachina.

Więcej o tym unikalnym koncepcie znajdziecie tutaj: [link] i tutaj: [link] również zapoznanie się z innymi projektami Love Hulténa.

2015-11-02 09:08:57

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-07-29

Brakuje wam wyzwań w Wiedźmie po ukończeniu fabuły, wszystkich zleceń i misji pobocznych? Odpuściliście sobie pytajniki na Skelige myśląc, że to głównie kontrabanda i gniazda potworów? Polecam taką miejscówkę - podpowiedź gdzie jej szukać w pierwszym komentarzu

2016-05-31

Diametralna zmiana punktu widzenia w psychologii nazywana jest punktem zwrotnym, momentem przełomowym

2015-09-02

Weź jeden domek w głębi lasu. Albo całkiem sporą willę umiejscowioną na szczycie wysokiej góry