Far Cry Primal, jak większość gier Ubisoftu, pozwala na wyłączenie każdego elementu HUD

Far Cry Primal, jak większość gier Ubisoftu, pozwala na wyłączenie każdego elementu HUD. W przeciwieństwie np. do Wiedźmina 3, w którym taka operacja również jest możliwa, gry od Ubi są absolutnie grywalne bez wspomagania się grafiką ekranową. Zwróciłem na to ostatnio uwagę przy niechlubnym AC:S i potwierdzam w FCP.

Jak zauważyliście zostawiłem sobie jedynie pasek zdrowia. Gram na "ekspercie" więc informacja o stanie mojego organizmu jest dość kluczowa. Jak dostanę perki zwiększające poziom HP lub rozwijające odporność na obrażenia to z pewnością i ten element wyłączę. Minimapa jest zbędna, tylko rozprasza. Jak się zgubię to zerkam na dużą mapę w menu. Stan amunicji też jest niepotrzebny, zawszę mogę go podejrzeć w "kole wyboru broni" lub po prostu stwierdzić, że włócznie się skończyły kiedy nie dzierżę już żadnej w dłoni. Cel misji również podglądam jedynie w menu.

W Far Cry Primal można grać na słuch. Oszczędna warstwa muzyczna, pojawiająca się głównie w scenach walki, nie przeszkadza w głębokiej słuchowej recepcji istot żywych otaczających nas w lesie. Zanim coś zobaczymy w gęstwinie przeoranej licznymi urwiskami najpierw z pewnością to usłyszymy. Oczywiście nie skradającego się lamparta, ten będzie wyjątkowo cichy, ale już polowanie na ptaki drapieżne będzie bardzo trudne kiedy skupimy się jedynie na zmyśle wzroku. Bezcenna jest również chwila, kiedy wspinając się wąską ścieżką na szczyt wzniesienia, usłyszymy zza zakrętu ryk niedźwiedzia. Tylko za pierwszym razem byłem na tyle głupi, żeby beztrosko pójść dalej. Gram na zwykłym zestawie stereo, nawet sobie nie wyobrażam jakich wrażeń FCP może dostarczać w systemie 5.1.

Spotkałem się z opiniami, że najnowszy Far Cry ma nieco nieczytelną grafikę. Podczas prologu miałem podobne wrażenie, ale rozmyło się bardzo szybko w trakcie właściwej rozgrywki. Grafika jest piękna, a to, że nie posiadamy lornetki/teleobiektywu i często się zdarza, że wpadamy prosto pod nogi jakiegoś przeciwnika to wina tylko i wyłącznie naszej nieostrożności. Na początku trudno jest również odróżnić wroga od przyjaciela. Traktuję to jako zaletę - nieprzyjaciel co prawda ubrany w nieco odmienny kostium, ale różnica nie jest tak jaskrawa jak w poprzednich grach.

Poproszę o więcej dobrych gier z mamutami.

2016-02-25 10:06:01

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2016-02-02

Zawsze chciałem pojechać do NYC. W miniony weekend trafiła się okazja. W pakiecie podróżnym dostałem intrygującą zimową atmosferę opustoszałej metropolii oraz niezbyt pociągające mechaniki sieciowej strzelanki z widokiem z trzeciej perspektywy

2016-03-22

Byłem wczoraj u znajomej aby pomóc jej z komputerem. Klasyczna przypadłość siedmioletniego Windowsa, na którym zbyt często instalowano oprogramowanie ze zróżnicowanych źródeł

2015-10-02

Ktoś wie jak uruchomić Rockstar Editor - tryb reżyserski w GTA V w wersji dla PS4? Na pewno mam potrzebną aktualizację, bo widzę w ustawieniach zakładkę dotyczącą tego narzędzia