Wyprawa do oddalonego o 380 ly systemu Maia zakończyła się umiarkowanym sukcesem

Wyprawa do oddalonego o 380 ly systemu Maia zakończyła się umiarkowanym sukcesem. Zakupiłem meta-alloys, zawróciłem w stronę Szanownej Pani Inżynier, doleciałem. Prawie. Na dwa skoki przed końcem podróży dopadł mnie pirat i w pół minuty rozłożył na łopatki. Byłem zaskoczony, rozkojarzony, a po chwili martwy.

Co ciekawe - niespecjalnie zabolała mnie wysokość faktury wystawionej przez ubezpieczyciela, prawdziwym ciosem okazała się utrata ładunku. Dwa dni zmarnowałem żeby dostarczyć ten unikalny drobiazg. Zapamiętam to.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. To był najwyraźniej czas na zmianę zawodu. Za gotówkę zarabianą na skanowaniu systemów kupiłem nieco większy statek i sześcioosobową kabinę pasażerską klasy biznes. Kosmos i PRL łączy jedna cecha - nie ma tam lepszego sposobu na zarobienie kasy niż taksówkarstwo. Wystarczy trafić na dobry system, podrasować relacje z lokalnymi frakcjami i nawet nie zauwazysz kiedy na koncie pojawi się dziesiąty milion.

Najchętniej transportuję VIP-y. Podróżują zwykle ze świtą, która zajmuje cały przedział pasażerski mojej Cobry, zwykle jednak nie chcą latać zbyt daleko, a płacą wyjątkowo rzetelnie. Najczęściej biorę kursy w przedziale zysków od 300k do 700k, a że są to wycieczki na 2-3 skoki to sami już powinniście rozumieć skalę rentowności przedsięwzięcia.

Zarobiłem już na Delfina, czyli najmniejszego z trzech dostępnych w grze pasażerskich statków klasy premium. Nie zamieniam jednak skorupy na większą i nowszą bo dobrze mi się lata małą i stosunkowo tanią Cobrą MKIII. Mogę tam zmieścić dwie ekipy VIP-ów oraz cały ten sprzęt do skanowania i tankowania w locie.

Jeszcze pewnie trochę pociułam jako złotówa, a w następny odcinku wcielę się w hajera na kosmicznej grubie.

2017-08-04 07:40:54

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-01-30

Wczoraj przyszła do mnie przesyłka z magazynem PIXEL. Zadziwiająco szybko - tego samego dnia co w kioskach, bez większego rabanu, a co najważniejsze - kompletnie wyzbyta z kwaśnego swądu dupy Pegaza

2014-06-06

Kto nie widział najnowszego trailera trzeciego Wiedźmina ten lama. No ale wybaczam - w piątki bywam pobłażliwy

2014-08-22

Jedną z nowości w The Last of Us: Remastered jest tryb fotograficzny. W każdej chwili możemy, za pomocą L3, zatrzymać akcję i zadumać się nad kunsztem twórców