Zaczynam ogarniać metodologię przeżycia w kolonii RimWorld - nikt mi wczoraj nie umarł

Zaczynam ogarniać metodologię przeżycia w kolonii RimWorld - nikt mi wczoraj nie umarł. Co więcej, mam za sobą pierwszy romans, który zakończył się ślubem. Okazuje się, że seks poprawia nastrój kolonisty w mniejszym stopniu niż uznanie i szacunek płynący z oczu partnera/partnerki. Oczywiście, że nie jest to uczucie symetryczne - bardzo jestem ciekawy czy uda im się doczekać potomstwa. Ona jest naukowcem, on głównie sprzątaczem i tragarzem. Egalitarna jest miłość w mojej osadzie.

Przyszła zima, a więc nuda straszna, zbudowałem stół bilardowy, zorganizowałem też browar i pracownię narkotykową. Dokąd doprowadzą mnie eksperymenty w tej ostatniej dziedzinie? Nie mam pojęcia, ale wiem, że chcę się przekonać.

Najciekawszymi wydarzeniami wczorajszego dnia była walka z grzejnikami podczas fal zimna oraz wizyta miotacza mołotowów. Wpadł do mnie facet, który na dzień dobry wysadził drzwi wejściowe, stanął w wyjątkowo niewygodnym do zestrzelenia kącie i zaczął obrzucać domostwo łatwopalną substancją. Zanim go ustrzeliłem ogień już trawił 1/4 zabudowań. Na szczęście opanowałem aktywną pauzę i szybko zdusiłem ogień. Straty były minimalne.

P.S.
Pozostało jeszcze kilka godzin aby sobie wyklikać za całkowitą darmochę prawdziwego klasyka, grę Civilization III. Wersja dla Steam: [link]

2017-10-20 07:29:24

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-01-08

Pierwsza gra w programie PS+ dla PS4, na którą naprawdę czekałem. Dająca się lubić bohaterka, wokół niej feeria świateł i kolorów

2015-07-09

Od wczoraj zastanawiam się jak to napisać żeby nikogo nie obrazić. Czas poświęcony kreatorowi postaci w Bloodborne był tylko odrobinę krótszy niż ten zmarnowany na samą rozgrywkę

2016-10-20

Dlaczego w ogóle chciało mi się grać w najnowszą odsłonę Deus Ex? Z zainteresowaniem śledzę postępy w kierunku transhumanizmu, cierpliwie czekam na opracowanie interface mózg<->komputer, a pewnie już niedługo w moim ciele zagości jakiś wzmacniacz, rozrusznik czy endoproteza