Nikt dzisiaj nie powie, że nie lubi starych gier

Nikt dzisiaj nie powie, że nie lubi starych gier. Wyjątkowo trendy jest grać lub chociaż rozmawiać o 8 czy 16-bitowym gamingu. Ja też lubię starocie - na przykład pierwszą część Crysis, w którą teraz cisnę na x360. Po raz pierwszy na niej zagrałem przedwczoraj czyli po 6 latach od premiery. Kilka miesięcy temu miałem okazję rozpoznać trójkę, która co prawda jest ładna, ale ja jestem zbyt wybredny w temacie szuterów. W życiu uczciwie ukończyłem tylko dwa FPS-y (z przyjemnością opowiem o nich innym razem).

To co mi się spodobało w Crysis to oczywiście widoczki. Grafika jest wciąż bardzo dobra, cieszy też malownicze nurkowanie oraz rozbudowana interakcja z otoczeniem. Przyjemnie używa się funkcji nanokombinezonu, a przeciwnicy, choć są tymi głupszymi koreańcami to potrafią nawet zgrabnie flankować. Dodatkowy plusik za dźwięk i odrzut karabinu snajperskiego. Czuje się moc.

Lubię od samego rana dokładnie wiedzieć co będę robił wieczorem.

2013-06-18 05:56:41

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2016-08-12

Drugi dzień gry i drugi raz kiedy nie mogłem się późną nocą oderwać od pogoni za "jeszcze jedną planetą"

2017-10-07

Z pewnością zauważyliście, że praktycznie każdy felietonista w prasie mniej lub bardziej codziennej, od czasu do czasu, popełnia tekst o mękach pisania

2015-09-24

Taka sytuacja. Wracam z pracy i odpalam Mad Maksa, pierwszą czynnością po uruchomieniu gry jest włącznie mapy