Rockstar chyba zainwestował zarobione na GTA V pieniądze w swój SocialClub

Rockstar chyba zainwestował zarobione na GTA V pieniądze w swój SocialClub. W końcu, bo do przedwczoraj dział gorzej niż tasmańskie serwisy rządowe. Mówię tutaj o www, a nie GTA Online, z którym miałem kontakt krótki i niezbyt ekscytujący (ale wrócę tam, bo w oflajnowym Los Santos coraz nudniej).

Czas na jakieś podsumowanie. Aktualnie mam ugrane 63 godziny przy ukończonych 76,3% gry. Trwało to 20 dni, co daje średnią ponad 3 godzin dziennie. W ostatnich latach podobne zaangażowanie miałem tylko w F:NV, Skyrim, RDR oraz Minecraft. Najwięcej czasu spędziłem przy Franklinie, głównie dzięki jego specjalnej umiejętności. Najmniej Trevorem, ale nadrobię, poza tym różnice są na poziomie 1-2 pp.
Zabiłem 1899 osób (578 z nich w niczym mi nie zawiniło), sam zginąłem 126 razy (wydając łącznie 128.000$ na służbę zdrowia). Rekord prędkości to 307 km/h (Feltzer), ale wczoraj kupiłem i podrasowałem Truffade Adder, więc ten rekord powinien zostać niebawem pobity. Ukradłem 249 samochodów, a jak właśnie wspomniałem kupiłem 1 (słownie: jeden). Szczycę się tym, że tylko raz dałem się złapać psiarni (i to przypadkiem).

Plany na najbliższe dni? Mam do zaliczenia sporo wypadów towarzyskich, wyścigów, aktywności związanych z zakupionymi nieruchomościami. Do tego oczywiście 46 listów i 50 fragmentów UFO. Przyznam, ze te te dwa sposoby przymuszania do grania nie bawią mnie jakoś specjalnie (czekam na aplikację iFruit na Androida), ale może kiedyś zrobię to z ułatwiaczem w postaci mapki z zaznaczonymi miejscówkami.

2013-10-09 06:46:39

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2014-11-04

Niedługo miną 3 tygodnie mojej męczarni z Shadow of Mordor. Mam kilkanaście procent fabuły, mam kilkanaście godzin na liczniku

2017-03-15

Od premiery Horizon Zero Dawn, czyli przez całe 16 dni, siedziałem niczym mysz pod miotłą

2015-08-03

Jako zapalony nurek w stanie spoczynku musiałem sprawdzić jakież to limity i ograniczenia obowiązują Geralta w przedmiotowej problematyce