Drogi pamiętniczku

Drogi pamiętniczku.
Wczoraj tak wiele się działo, że aż postanowiłem to wszystko spisać. Musiałem się w końcu zaangażować w wojnę domową która trawi moją nową ojczyznę. Wybór stron był dość łatwy. Pomimo korporacyjnego charakteru Cesarstwa cenię sobie jego kosmopolityzm. Stanowi ono znacznie ciekawszą alternatywę dla wizji świata proponowanej przez zblazowanego i ksenofobicznego rasistę - Ulfrica Gromowładnego. Poza tym wcześniej nabyłem nieruchomość w Białej Grani. Patriotyzm lokalny rodzi się wraz z wpisem do ksiąg wieczystych.

Zdobyłem Wyszczerbioną Koronę, pobawiłem się też w posła/kuriera. Pojawiła się refleksja - czy ta gra była by nadal tak zajebiście dobra gdyby nie miała opcji szybkiej podróży? Tylko koń, ewentualnie przewoźnik kursujący pomiędzy największymi miastami. No nie wiem.
W końcu mój Mroczny Elf stanął na murach obronnych miasta. Fireballe wypuszczane oburącz siały spustoszenie pośród szturmujących Białą Grań rebeliantów. Po spopieleniu ich kilku zastępów zszedłem na dół. W mojej prawej dłoni pojawił się zaklęty szklany miecz. Dobiłem kogo trzeba napełniając zbuntowanymi duszami kilka Czarnych Kamyczków. Taka pamiątka.

Ta i wcześniejsze przygody pozwoliły na zgromadzenie pokaźnej sumki. Postanowiłem skorzystać z wojennej koniunktury i poświeciłem prawie dwie godziny na działalność rękodzielniczą. Wykupiłem wszystkie skóry z okolicy. Ciężkie cholerstwo, ale przerób na galanterię idzie bardzo szybko. Potem zaś zaklinanie, którego interface niestety nie jest najlepiej przygotowany do masowego wykonywania np. "skórzanych botków zwiększonego udźwigu". Trzeba się ostro naklikać, ale coś z tymi dziesiątkami poślednich Kamieni Duszy przecież trzeba zrobić. Przepuściłem na takie zabawy około 6.000 sztuk złota i to już po odsprzedaniu tego magicznego badziewia. Przy okazji dobiłem do 29 poziomu postaci, a jeszcze chwila i będę mógł wykonywać szklane zbroje i zaklinać je z pełną mocą. Taki mam mój cel na dzisiejszy wieczór.

2014-04-11 06:37:16

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-06-18

Jak żyć po wiedźminie, jak żyć? Zakończenie przygody Geralta okazało się całkiem pozytywne, choć nie obyło się bez małego twistu, który starał się bezczelnie zagrać na uczuciach

2017-10-10

Ja wiedziałem, że tak będzie. Po latach spędzonych w odciętej od Internetu komorze kriogenicznej wsiąkam w każdą sieciową gierkę

2015-05-15

Mógłbym napisać o tym jak niezwykłym przeżyciem było przejście wczoraj The Unfinished Swan