Miniony weekend może nie był permanentnie ekstatycznym świętem Skyrima, ale udało się osiągnąć kilka założonych celów

Miniony weekend może nie był permanentnie ekstatycznym świętem Skyrima, ale udało się osiągnąć kilka założonych celów. Po pierwsze szklane kowalstwo. Dla fana lekkich pancerzy wdzianko wykonane z malachitu i rtęci jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Co prawda gra zawiera nieco lepszy typ opancerzenia - lekką smoczą zbroję łuskową, ale aby sięgnąć po arkana smoczego kowalstwa należy rozwinąć zdolność do poziomu 100. Żmudna to praca - skupić sztabki żelaza oraz skóry - wykonać kilkadziesiąt sztyletów - sprzedać je za grosze - odczekać 48 godzin i od nowa.

Drugim celem było rozwinięcie zaklinania. W końcu wykonane przeze mnie przedmioty posiadają pełną moc zaklęcia. Cała operacja pozbawiła mnie sporego zapasu małych kamyków duszy. Trzeba znów wybrać się na lochy, najlepiej dwemerskie... ech, nie samym craftingiem elf żyje. Przydałaby się też Czarna Gwiazda Azury. Przyznam, że moment przejmowania duszy pokonanego wroga jest jedną z najprzyjemniejszych chwil podczas gry. Wrogów staram się dobijać szklanym mieczem z zaklęciem pułapki duszy.

Odłożyłem na bok główne wątki fabularne. Delektuję się wspinaczką skałkową. Plądruję smocze legowiska. Znajdują się one zwykle na szczytach gór, więc jest dość ciekawie. Próba wejścia "na azymut" jak najwyżej, potem trawers pionową ścianą do najbliższego żlebu i znów drobnymi podskokami w górę. Life is good.

2014-04-14 06:29:27

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-06-09

Sto sześćdziesiąt godzin w trzy tygodnie, które minęły już od premiery. Straszliwie dużo grania za mną i całkiem sporo przede mną

2015-05-21

Bardzo poważnie zastanawiam się nad obniżeniem poziomu trudności. Nie dlatego, że jest jakoś ekstremalnie ciężko

2014-06-20

Przedwczoraj udało mi się odbyć dłuższe tête-à-tête z PS4. Zacząłem od Watch Dogs