Dobrze jest, raz na jakiś czas, zmienić orientację

Dobrze jest, raz na jakiś czas, zmienić orientację. Sprawdzić co u konkurencji, odświeżyć umysł, być jak brzytwa. Jakiś czas temu miałem okazję do spędzenia kilku dni z PS3.
Przegląd ekskluzywnych demek rozpocząłem od Beyond: Two Souls . Totalne rozczarowanie. Osoba, która wybierała epizody do wersji demonstracyjnej zapomniała, że przed scenami rodem z kina akcji należy zbudować solidną namiastkę imersji. Zabrakło wiązania buta, mycia łowy i ubierania skarpet. Zaraz po B:TS przypomniałem sobie na szybko Heavy Rain. Zamieszczona tam scena zbierania dowodów w zalanym strugami deszczu miejscu zbrodni jest świetnym przykładem. Przeczesywanie terenu, a nawet mozolne wspinanie się po błotnistym pagórku - właśnie to, a nie pościgi po dachu pociągu, potrafi zbudować nastój i więź z protagonistą. Szkoda, bo lubiłem Davida od zamierzchłych czasów Fahrenheita.

Następne w kolejności było słynne Journey. Miałem okazję grać w to już dość dawno temu, ale wtedy nie byłem zupełnie trzeźwy. Do tego na ręce patrzyło mi stanowczo zbyt wielu fanów Soul Calibur. Nie mogłem pozwolić aby mój gay-factor urósł do niebezpiecznych rozmiarów. Tym razem na spokojnie mogłem oddać się podróży. Z wielką przyjemnością delektowałem się wysmakowanym ambientem. Journey zawiera wszystkie najlepsze cechy unikalnej atmosfery z produkcji Teamu ICO. Będę się bardzo starał aby przejść pełną wersję gry. Potem było jeszcze demko Flower, ale przechodziłem je zbyt wiele razy aby móc się ekscytować jak za pierwszym razem. Czas na finał.

Na Unfinished Swan trafiłem wprost z rekomendacji PS Stora. Nic o tej grze nie wiedziałem, nie miałem oczekiwań. Zakochałem się. Prostota i unikalność pomysłu powodują opad szczęki. Nie mam pojęcia czy w dłuższej perspektywie taka forma eksploracji świata nie stanie się nudna. Nie zdążyłem się zmęczyć.
Dla tych co nie wiedzą - sprawa jest absurdalnie prosta. Budzimy się w świecie pozbawionym kolorów, zatopieni w bieli. Możemy jedynie rozrzucać wokół siebie kleksy czarnej farby. Czyli "Paint it black" w jedynym słusznym celu, jakim jest znalezienie przejścia dalej. Fascynujące. Ktoś ma niepotrzebne PS3?

2014-05-29 06:23:15

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-05-21

Bardzo poważnie zastanawiam się nad obniżeniem poziomu trudności. Nie dlatego, że jest jakoś ekstremalnie ciężko

2015-01-22

Nie gram w Destiny, jestem piratem. Ostatni wpis, dotyczący tej kosmicznej strzelaniny, dokonany był gościnnie przez pszczyńskiego korespondenta o prawdopodobnie najkrótszej ksywie w polskim PSN

2015-01-08

Pierwsza gra w programie PS+ dla PS4, na którą naprawdę czekałem. Dająca się lubić bohaterka, wokół niej feeria świateł i kolorów