Przedwczoraj udało mi się odbyć dłuższe tête-à-tête z PS4

Przedwczoraj udało mi się odbyć dłuższe tête-à-tête z PS4. Zacząłem od Watch Dogs. Oczywiście, że wygląda dużo lepiej niż u mnie na x360, ale nie przesadzajmy - to wciąż ta sama gra. Dodanie widoku zza kierownicy i wyższa rozdzielczość tekstur jest bardzo spoko, jednak w pakiecie mamy też wcale nie rzadkie framedropy.

Bałem się, że po tej sesji, jak już wrócę do domu, nie będę chciał więcej patrzeć na starego xboksa. Na szczęście nie ma powodu do paniki. Porównanie 1:1 gry Watch Dogs uspokoiło mnie, a włączenie Killzone: Shadow Fall wręcz ukoiło. Zaskakująco niskie nasycenie nextgenowością jak na tytuł startowy, który stanowi kolejną odsłonę superpopularnego klasyka.

Znacznie skuteczniej przyciągnęły nas do konsoli dwie darmowe popierdółki z PS+ czyli Trine 2 oraz PixelJunk Shooter 2. Prosty, a dobry kanapowy coop okazał się znacznie bardziej wartościowy od grafiki HD. Nad ranem postanowiliśmy przepiąć kabel HDMI z powrotem do x360. Tylko po to aby choć na chwilę uruchomić GTA V i przekonać się że ta miłość się jeszcze nie wypaliła. Jeżeli komuś się wydawało, że ta gra klatkuje to nie ma pojęcia o czym mówi. Jest ultrapłynna, a fizyka ludzkiego ciała, które bywa potrącone przez pędzący samochód miażdży immersją.

2014-06-20 08:14:05

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2014-10-09

Od kilku dni pracuję nad paranaukowym projektem, który skupia się na analizie statystycznej danych prezentowanych w serwisie Metacritic

2015-09-02

Supermassive Games - twórcy Until Dawn - chwalą się wykorzystaniem silnika z bieżącego Killzone

2018-01-31

Jest w Zeldzie taka scena. Wyjątkowo piękna jest to scena. Opowiem wam o niej. Budzisz się w hotelo-stadninie, która powinna być gospodą, ale Zelda robi co może aby odciąć się od proweniencji pseudo średniowiecznego fantasy