Ostatnio przechodzę kilka różnych abstynencji

Ostatnio przechodzę kilka różnych abstynencji. Oceniam ten czas w kategoriach wyjątkowo interesującego eksperymentu, ale bądźmy szczerzy - momentami nie jest łatwo. Na przykład odwyk od konsoli. Osiem dni temu sprzedałem Xboksa. Nigdy nie miałem zbytnio rozbudowanego sentymentu do tego typu przedmiotów, jednak moment kasowania profilu z dysku konsoli na długo zapamiętam.
Le roi est mort, vive le roi! Niezwłocznie zakupiłem PS4. Niestety wyjątkowo niefortunnie wybrałem sklep i ten tydzień upłynął mi na wysyłaniu pozostających bez odpowiedzi mail oraz wykonywaniu rozmów telefonicznych, podczas których padają kolejne obietnice bez pokrycia. Vobis chuj.

Przez ten czas szukałem jakiegoś pecetowego tytułu, który pozwolił by mi zaspokoić heroinowy głód. Świetnym metadonem okazał się drugi sezon Walking Dead od Telltale. Pisząc te słowa jestem w połowie 4 epizodu i myślę, że swobodnie mogę tą pozycję ocenić znacznie wyżej od części pierwszej. Mam wrażenie, że epizody są nieco krótsze, ale o wiele bardzie mięsiste. Fabuła jest niespodziewanie spójna (odpukać w szczotkowane aluminium), a immersja porażająca. Protagonista nie jest już wrażliwym i wyrośniętym Afroamerykaninem z przeszłością kryminalną. Sterujemy jedenastoletnią dziewczynką, która ma okazję sprawdzić się w pełnym wachlarzu czynów charakterystycznych dla kirkmanowskiego uniwersum. Nie będę spojlerował.

Uświadomiłem sobie co tak naprawdę lubię w tej, często krytykowanej za prostotę, grze. To proste - nie muszę kalkulować swoich decyzji. Wiem, że nie będą one prawdziwie dalekosiężne, wiem, że gra nie jest stuwymiarowym grafem. Wybieram to co mi przyjdzie pierwsze do głowy. Może nie głowy, a "serca"?

2014-08-09 22:34:27

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2014-08-09

Ostatnio przechodzę kilka różnych abstynencji. Oceniam ten czas w kategoriach wyjątkowo interesującego eksperymentu, ale bądźmy szczerzy - momentami nie jest łatwo

2013-06-21

Kiedy ostatnio zdarzyło Wam się 4 razy z rzędu przejść całe demo konsolowej gry? Przyznam, że byłem dosyć sceptyczny wobec State of Decay, jednak zręcznościowa i nieco chaotyczna walka oraz liczne bugi nie zniechęciły mnie

2015-09-01

Horrory lubiłem jedynie jako dziecko. Pamiętam kilka tytułów z czasów magnetowidów i kaset przewijanych na koniec pierwszego filmu