[uwaga, to będzie kolejny post na temat jakości usług sieciowych PS4] Kiedy Electronic Arts daje prezenty to cały świat klaszcze i przytupuje

[uwaga, to będzie kolejny post na temat jakości usług sieciowych PS4]

Kiedy Electronic Arts daje prezenty to cały świat klaszcze i przytupuje. Z okazji XX-lecia marki Playstation dostaliśmy od EA grę Plants vs. Zombies Garden Warfare. Ucieszyłem się bardzo bo lubię czasami zagrać w tower defense, lubię też zombiakowe klimaty. Zostały mi dwa pucharki w Shadow of Mordor i szukam odskoczni bojąc się zniechęcenia. Platyna musi być - ściągam PvsZ.

Do pobierania dodały się dwa pliki, gra plus aktualizacja, razem około 7 GB. Zostawiłem wieczorem konsolę na czuwaniu, chciałem zagrać w te roślinki następnego dnia. Niestety, pobieranie 7 GB trwało 3 dni. Oczywiście nie non stop, z przerwami na chłodzenie konsoli i sen sprawiedliwy. Gra za darmo, serwery obciążone, nie ma co narzekać.

Naprawdę ciekawie zaczęło się robić dopiero podczas pierwszego uruchomienia gry. Otóż okazuje się się, że te trzy dni kapania danych to było dopiero preludium. Pozostało jeszcze około 65% pobierania. Na szczęście producent wyposażył ten tytuł w grywalne intro. Okazuje się, że ta gra to jest FPS a nie tower defense. Mamy całkiem spore miasteczko, mamy cztery klasy roślinek i mamy hordy zombiaków atakujące nas od strony cmentarza. Muszę przyznać, że się wkręciłem.

Film trwa 6 i pół minuty, nie jest wyposażony w komentarz autora, więc streszczę go dla was:
- w trakcie całego filmu postęp w instalacji zmienia się z 45% na 46%,
- w 4 sekundzie prezentuję funkcję fast travel,
- w 15 sekundzie odkrywam glitcha, gra ma za niskie collidery na krawędziach mapy i można wyjść poza teren rozgrywki. Można odejść w siną dal i to dosłownie.
- do drugiej minuty prezentuję strukturę świata widzialnego lecz niedotykalnego dla gracza po czym udaję się na cmentarz,
- w połowie trzeciej minuty przystępuję do boss fight.
- na początku szóstej minuty walka się kończy i dalej nie następuje już w sumie nic ciekawego.

2014-12-10 09:04:49

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-08-25

Od kilku miesięcy chodził za mną kapitan Price. Obserwował z dystansu, przeszukiwał śmieci, które podrzucałem do hasioka, sniffował moje wifi, rozpytywał sąsiadów

2015-05-11

Żyję. Po prostu ostatnio grałem w milczeniu. Wciąż jednak chcę się dzielić przemyśleniami na ten temat

2016-02-24

Uwielbiam rozmyślać o tym jak wyglądała geneza naszego gatunku. Nic mnie tak nie relaksuje jak zatapianie się w lekturze o początkach kultury, języka mówionego, o sposobach zdobywania żywności, budowania siedlisk, zwyczajach związanych z pochówkami itd