Przygodę z Shadow of Mordor uważam za zakończoną

Przygodę z Shadow of Mordor uważam za zakończoną. Właśnie zaliczyłem platynowe trofeum. Ostatnim osiągnięciem było doprowadzenie do stanu, w którym pokonuję wszystkich pięciu wodzów. W międzyczasie nikt nie może ich zastąpić. Po szefostwie urukowej hałastry zostały jedynie truchła, gniją sobie spokojnie na podwyższeniach widocznych w głębi ekranu.

Rozpędziłem się i oczyściłem plac boju do tego stopnia, że aktualnie na moim sejwie nie ma ani jednego kapitana. Całkowity brak pretendentów. Ziemia Haradu usłana jest jedynie nikomu niepotrzebnymi runami.

Było to wyczerpujące 50 godzin. Początkowo ciągle dostawałem lanie - w swoim stylu nie czytałem porad posuwanych przez grę. Ja sam, ja sam. W końcu nauczyłem się grać i wygrałem. Frodo - reszta należy do ciebie chłopaku!

2014-12-11 19:59:41

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-04-01

Dzień powszedni Bloodborne Po kilku dniach gry i niezliczonej liczbie śmierci zadanej mi widłami, siekierami, ostrymi zębami, tudzież garłaczami, zaczynam traktować Centralne Yharnam jak własny dom

2016-02-11

Opowiem wam jaka jest aktualna sytuacja. Widzicie te słupy i zawieszony pomiędzy nimi kabel? Służy podobno do komunikacji, nie wiem tylko za bardzo jakiej

2015-06-10

Większość z was pewnie wie, że gryf jest pierwszym bossem z jakim mierzy się Geralt w trzecim Wiedźminie