Jeżeli nie liczyć partyjki stolikowego Eurobiznesu to mam za sobą weekend bez grania

Jeżeli nie liczyć partyjki stolikowego Eurobiznesu to mam za sobą weekend bez grania. Dość unikalny, bo zorientowany na majsterkowanie. W końcu zabrałem się za organizację czegoś do przechowywania/ekspozycji ustawicznie rozrastającej się kolekcji pistoletów.

Kilka miesięcy temu wpadła nam w ręce szkolna tablica z podziałem godzin. Dziurkowana pilśnia w solidnej, drewnianej oprawie - filar szkolnej organizacji w czasach niezinformatyzowanych. Tablica była olbrzymia, dwa metry kwadratowe, postanowiliśmy ją przepołowić, uporządkować ramki, oczyścić i pomalować. Kupiłem też bolce, na których zawisną zbiory.

Piszę o tym, bo ponadprzeciętnie zaangażowałem się kolekcjonowanie zabawkowych pistoletów. Do tej pory miałem jedynie pacholęce okresy wymuszonego i przejściowego kolekcjonerstwa - jakieś naklejki, znaczki, monety. Słowem - to co akurat zbierali koledzy z klasy. Od niedawna, obok pucharków w grach sanboksowych, zbieram również wszelakie kapiszonowce, korkowce i inne wichajstry. Ostrzegam, że mam w planie rozwijać tutaj rzeczony temat.

2014-12-15 09:52:24

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-11-02

Do retro gamingu mam dość chłodny stosunek. Fajnie czasami powspominać, połączyć się z drugą osobą we wspólnych doświadczeniach

2015-11-02

Kto nie wie co się wydarzy za dokładnie 7 dni i 12 godzin? Hajpuję się nieprzeciętnie, w myślach kalkuluję statystyki

2014-12-11

Przygodę z Shadow of Mordor uważam za zakończoną. Właśnie zaliczyłem platynowe trofeum