Co prawda nie jestem miłośnikiem starych gier, ale postanowiłem ograć reedycję GTA V

Co prawda nie jestem miłośnikiem starych gier, ale postanowiłem ograć reedycję GTA V. Kilka miesięcy temu zobaczyłem Los Santos z perspektywy pierwszej osoby i zachłysnąłem się detalami, których z przyczyn oczywistych nie mogłem doświadczyć na x360. Zachwyt bazował na dość krótkim obcowaniu - ledwo kilka akcji typu "uciekał, a i tak go zabili", bez zagłębiania się w poważniejsze misje. Ponad to sesję spowijała magiczna mgła. Wiecie, taka co to może intensywnie wpłynąć na neutralność oceny.

Od kilku tygodni dysponuję GTA V w wersji dla PS4. Pierwszego dnia zagrałem i dla porządku przeszedłem prolog. Apatia. Kompletnie brak ochoty na więcej. Rzuciłem w kąt i ze smakiem przeszedłem FC4. Wczoraj postanowiłem dać najnowszemu Rockstarowi jeszcze jedną szansę - bez przekonania, jedynie z szacunku.

Pierwsze co zrobiłem to powrót do trzecioosobowej perspektywy. Widok z oczu bohatera jest fajny, można oglądać książki na półce Michaela czy inne detaliki, ale zastosowana fizyka ruchu postaci budzi moje wątpliwości. Mam za sobą długie godziny z pierwszoligowymi grami FPP - zarówno wspomniany Far Cry, jak i Dying Light (może nawet bardziej) stanowią wzorce immersji jakie może aktualnie osiągnąć pierwszoperspektywowa gra. Trudno to wytłumaczyć, pewnie nieco łatwiej by było pokazać na filmiku, ale wydaje mi się, że na dobrą sprawę trzeba zagrać. Postrejfujcie albo pobiegajcie sobie w GTA V z widokiem z oczu, a potem zróbcie to samo w Harran. Drewno i to raczej sosnowe.

Na szczęście zmiana widoku odbywa się łatwo - Rockstar zdecydował się użyć do tego touchpada. Tak się rozpędziłem, że w jeden wieczór dociągnąłem fabułę do farmy braci O'Neil. Wrócę tam przy najbliższej okazji, pewnie jeszcze dziś w nocy.

2015-03-12 07:56:09

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2016-01-02

Wciągnął mnie serial pod tytułem Rectify. Niespieszne tempo, malownicze zdjęcia, prowincjonalna Ameryka i intrygujący temat

2014-09-12

Jestem na ostatniej prostej aby splatynować InFamous: Second Son i ciężko się oderwać, ale muszę się podzielić ciekawą informacją

2016-02-24

Uwielbiam rozmyślać o tym jak wyglądała geneza naszego gatunku. Nic mnie tak nie relaksuje jak zatapianie się w lekturze o początkach kultury, języka mówionego, o sposobach zdobywania żywności, budowania siedlisk, zwyczajach związanych z pochówkami itd