Pierwszy raz usłyszałem o wąsaczu podczas targów E3 w 2013 roku

Pierwszy raz usłyszałem o wąsaczu podczas targów E3 w 2013 roku. Byłem wtedy pod dużym wrażeniem Dishonored, więc nasycony steampunkiem, wiktoriański Londyn również musiał mnie zainteresować. Entuzjazm opadł rok później, kiedy okazało się, że będzie to trzecioosobowa strzelanka z korytarzykowym światem. Opadał dalej by sięgnąć dna w okolicy premiery - superliniowa gra okazała się gwarantować około 5 godzin rozrywki.

Ostatecznie do The Order: 1886 zachęcił mnie Adrian Chmielarz. Zupełnym przypadkiem, odkąd sam popełnił krótką i oszałamiającą wizualnie grę, sam stał się orędownikiem takowych.

Wąsacz w cywilu nosi imię Grayson, ale my poznajemy go jako Sir Galahada - rycerza okrągłego stołu w tajnej służbie Jej Królewskiej Mości. W skrócie: chłopaki z Camelotu spotykają Jamesa Bonda, a rekwizyty dostarcza młody panicz Tesla. Ot, postmodernizm. Historyjka podobno jest dobra, wierzę na słowo. Do tej pory poświęciłem grze niecałą godzinę, co wydaje się zaledwie szybkim rekonesansem. Niestety może jednocześnie stanowić 20% całości.

Na razie mogę się wypowiedzieć o audiowizualiach. Obiekty onieśmielają poziomem szczegółu. Światła, refleksy, filtrowania, animacje, DOF - wszystko ze sobą idealnie współgra. Chwilę zajmuje przyzwyczajenie się do kinowego formatu 2.40:1 oraz nieco zbyt filmowego ziarna. Już pierwsza potyczka jest dowodem kunsztu twórców. Świst kul, odrzut broni - pełna imersja. Drobnym i dobrym pomysłem jest podpowiadanie ikon przycisków w czarno-białej formule. Nie pozwala zapomnieć, że to film QTE, ale jest bardziej eleganckie niż kolory przycisków Dualshocka opracowane przez japońskich uczonych w czasach gdy królowały dwurzędowe marynarki w najszlachetniejszych odcieniach turkusu i wiśni.

Galahad mówi głosem Joela z The Last of Us, więc ufam mu jak Zawiszy. Reszta ekipy też raczej nie zbierała doświadczenia w "Ukrytej prawdzie". Polonizacja wzorcowa, można spokojnie wyłączyć napisy i zaoszczędzając kilka procent aktywności mózgu, przy uśpionym ośrodku translacji, skupić się w 100% na obrazie.

Jest na czym.

2015-03-19 07:06:45

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2014-12-11

Przygodę z Shadow of Mordor uważam za zakończoną. Właśnie zaliczyłem platynowe trofeum

2014-09-12

Jestem na ostatniej prostej aby splatynować InFamous: Second Son i ciężko się oderwać, ale muszę się podzielić ciekawą informacją

2015-06-09

Sto sześćdziesiąt godzin w trzy tygodnie, które minęły już od premiery. Straszliwie dużo grania za mną i całkiem sporo przede mną