Bardzo poważnie zastanawiam się nad obniżeniem poziomu trudności

Bardzo poważnie zastanawiam się nad obniżeniem poziomu trudności. Nie dlatego, że jest jakoś ekstremalnie ciężko. Przeciwnie, czerpię wielką przyjemność z szukania sposobów na pokonanie z napotkanych wrogów. Każdego brzydala da się załatwić, trzeba tylko odrobiny cierpliwości, szczyptę wiedzy oraz kilku prób. No i to ostatnie jest najgorsze. O ile w Białym Sadzie loadingi po śmierci Geralta były żwawe jak ghule pod wzgórzem Sodden, tak w dalszej części gry robi się ślamazarnie.

Eksploruję właśnie pewną zarobaczoną kopalnię. Ginę ginę niczym mucha pośród stada przerośniętych pająków. Po którymś razie włączyłem stoper i zmierzyłem. Jedna minuta i dwanaście sekund oczekiwania na dogranie się gry! CD PROJEKT RED macie litość? Ja rozumie takie loadingi przy pierwszym wgraniu save'a albo po szybkiej podróży, ale w nie kiedy 100% potrzebnych danych już jest w pamięci konsoli.

Niespodziewanie odkryta zdolność mimikry upodabnia mnie do Geralta. Siwieję.

2015-05-21 09:31:16

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2016-02-11

Wszyscy chyba wiedzą, że w grze Firewatch przychodzi nam wieść żywot rozwodnika w średnim wieku, który postanawia zatrudnić się jako strażnik Narodowego Parku Yellowstone

2016-11-08

Przesyłka z Mafią III utknęła gdzieś w Polsce (o ile w ogóle została wysłana), jednak narastający głód gier nie pozwolił mi na wolny weekend

2018-01-23

Ostatni post z 20 października 2017. Pewnie z tej okazji dostaliście specjalne powiadomienia od Facebooka o treści: "wielkie odkrycie radzieckich archeologów - strona Gry dla Dorosłych wciąż funkcjonuje"