Większość z was pewnie wie, że gryf jest pierwszym bossem z jakim mierzy się Geralt w trzecim Wiedźminie

Większość z was pewnie wie, że gryf jest pierwszym bossem z jakim mierzy się Geralt w trzecim Wiedźminie. Specjalny stosunek twórców gry do tej hybrydy lwa i przerośniętego orła zaświadcza figurka jaką dołączono do edycji kolekcjonerskiej.

Ostatnim potworem z wiedźmińskich zleceń jest również przedstawiciel tego gatunku. Różnica jest taka, że ten drugi ma poziom 35 i pluje kwasem. Znajdziecie go w zadaniu "Bestia z oxenfurckiej puszczy". Nie ma jakiejś odgórnie narzuconej kolejności realizacji zleceń, ale uznałem, że ten powinien być ostatnim. Potwora na wyższym poziomie nie znalazłem (a pucharek "Geralt zawodowiec" już wpadł).

Podszedłem do niego z postacią o 9 oczek niżej niż sugerowana. Nic tak nie cieszy jak zadania z ikoną czerwonej czaszki. Za pierwszym razem odbiłem się od niego jak od litej skały. Gryf ma niesłychanie skuteczny atak szarżą, który zabierał mi lekko 5k HP. Wystarczyło draśnięcie czy zatrucie i śmierć gwarantowana. Spróbowałem jeszcze raz, oczywiście nieskutecznie i postanowiłem w końcu poeksperymentować z odwarami. Niestety te środki nie są łatwe do wykorzystania. Zatrucie eliksirami na poziomie 80 uniemożliwia potem wypicie choćby marnej jaskółki. Przy tym zysk jaki daje odwar nie jest aż taki duży, choć bywa interesujący. Na przykład napitek ze starożytnego leszego, po którym każdy silny cios zabiera dodatkowo 10% HP wroga, wydawał się idealny do takiego supersilnego przeciwnika. Teoretycznie.

Po szóstej śmierci postawiłem na sprawdzoną wielokrotnie taktykę - kilka szybkich ciosów z nastawieniem, że któryś z nich wywoła krwawienie i fikołki wspomagane znakiem Quen do czasu aż efekt ustanie. Potem od nowa.

Gryf padł. Obiecałem sobie, że wątek główny pociągnę dopiero po wyczyszczeniu listy zadań. Zostały mi chyba 4 z czego połowa dotyczy gwinta). Ciri! Nadchodzę!

2015-06-10 09:49:57

skomentuj

starsze index nowsze



Onegdaj pisałem, że...

Prowadzę bloga "Gry dla dorosłych" od 19 lutego 2013 roku. Oto niektóre z wcześniejszych tekstów:


2015-10-01

Jest taka gra, bardzo fajna, choć brutalna. Gra, zwykła gra, przy niej bledną wszystkie inne

2015-05-15

Mógłbym napisać o tym jak niezwykłym przeżyciem było przejście wczoraj The Unfinished Swan

2016-12-14

Dziś będzie o sprawach bardzo ważnych, ale zacznie się jak zwykle - od spaceru wokół zatoki San Francisco